Jako ze od dosc dawna (Wietnam chyba) nie ma zadnych powazniejszych walk
powietrznych wiec danych doswiadczalnych na ten temat nie ma.
Bazujac na tym co widac w grach komputerowych (symulacje i harpoon) to
chyba
nic madrego powiedziec sie nie da bo gdzie sie nie zajzy tam cos innego.
Prawda.
Mianowicie jak moze wygladac spotkanie 2 wspolczesnych mysliwcow?
[cut]
Zalezy jakich mysliwców, z jakimi pilotami, z jakim zapleczem (AWACS, GCI)
itd...
Czy pilot samolotu-celu wykryje nadlatujaca rakiete - naprowadzana radarem
latwiej, ale taka IR? W jaki sposob sie wykrywa rakiety IR goniace nasz
samolot?
Sa wykrywacze rakiet IR (np. AN/AAR-54 w F-16C). Nie wiem na ile to
skuteczne. ZTCP dzialaja na falach ultrafioletowych - wykrywaja obraz
silnika odpalanej rakiety.
Czy skutecznosc flar, paskow folii i ECM jest na prawde tak duza jak to
jest
pokazane w wiekszosci symulatorow? Grajac multiplayer z innym czlowiekiem
zazwyczaj dochodzi sie do systemu rakieta, flara, rakieta, flara, rakieta,
flara itd... Potem juz czysty dogfight na dzialka po wystrzeleniu
wszystkich rakiet. Chyba jednak skutecznosc rakiet jest wieksza, bo gdyby
to tak wygladalo to nikt by ich wogole nie uzywal.
W wiekszosci ofiara nie wie nawet, ze zostala zaatakowana (mówimy o typowej
walce powietrznej - jak chciales - nie o symulatorach). Nawet odpalenie
rakiety naprowadzanej radarowo mozna przegapic. W kazdym razie flary i
chaffy nie sa tak skuteczne jak w grach.
Jezeli dwa samoloty sie juz na wzajem wykryja - na przyklad z powodu
uzycia
aktywnego radaru przez jednego z nich. Wtedy pewnie drugi tez wlacza swoj
radar i leca na siebie.
Niekoniecznie. Moze jeden zaczac uciekac, wciagajac atakujacego w pulapke,
moga dolaczyc posilki, a przede wszystkim moga byc uzyte manewry, wiec nie
proste lecenie na siebie jak w grach, tylko np. bracket jakis czy drag.
Pozat Tomcat-ami z Phoenix-ami samoloty zazwyczaj maja wiekszy zasiag
radaru
niz rakiet.
A co, ma miec mniejszy? Radar samolotu nie powinien ograniczac mozliwosci
rakiety mniejszym zasiegiem, jak to jest w przypadku np. MiGa-29 i R-27.
Po zblizeniu sie na odleglosc strzalu odpalaja rakiety - z racji ze pewnie
leca dosc szybko to zdaza odpalic na wzajem do siebie rakiety.
Zakladajac, ze obaj znajda sie w sytuacji do strzalu, a jak mówilem dzieki
np. AWACSowi mozna okrazyc wrogi samolot i zabic, zanim zorientuje sie o co
chodzi.
I co dalej?
Leca tak na siebie dalej wyrzucajac wabiki na rakiete przeciwnika?
Jakie sa szanse wymanewrowania i oszukania wspolczesnych rakiet? Co dalej?
Kazdy mija jakos rakiete ktora go przesladuje, znowu strzal i tak w kolko,
az sie skoncza rakiety, albo ktos bedzie mial mniej szczescia?
Zero rozeznania w walkach powietrznych... Symulatory nie sa dobrym sposobem
uczenia sie takiego rodzaju walki (znaczy BVR). Ale cóz.
Jak wyobrazasz sobie taka sytuacje? Dobra, zalózmy, ze dwa samoloty wykryly
sie (nie ma skrzydlowych, nic, tylko te dwa samoloty :P) i leca na siebie,
nie wykonujac z sobie tylko znanych przyczyn zadnych manewrów. Jeden zbliza
sie na odleglosc strzalu - pach - fox three. Czekamy, czekamy, czekamy, oho!
Wystrzelil w nas. Nic to - walimy smieci i lecimy dalej. Lecimy, lecimy,
lecimy - szlus- rakiety nie trafily. Mijanka, oddalamy sie od siebie bez
zadnych akcji na powiedzmy 40nm, zawracamy i powtarzamy akcje? Heh.
Zacznijmy od tego, ze nie lecieli by na siebie bez manewrów i mieli by
skrzydlowych (bo najmniejsza jednostka bojowa w/g dzisiejszych standardów sa
DWA mysliwce - tzw. Element).
Najprawdopodoniej zaczeloby sie od jakiejs "gry wstepnej" ;) czyli BVR
Maneuvers. Najbardziej typowym przykladem takiego manewru jest bracket. W
ASCII wyglada on tak ;D:
.
. e1 | | e2
. | |
. / \
. \ /
. - _ _-
. \ /
. ja | | skrzydlowy
Czyli typowe okrazenie ;) Wiecej mi sie nie chce rysowac - odsylam do
podreczników taktyki A-A w internecie (znajdziesz na pewno, a przydac sie
moga w simach tez)
Jesli rakiety by nie trafily, to mamy dwie mozliwosci. Albo walka manewrowa
(nie zalecana wbrew pozorom), albo Blowthrough (przelecenie przez wroga
formacje) i ucieczka. Tylko durnie mówia, ze walka bez killsów to walka
spiep... Trzeba wiedziec kiedy sie zmyc. Nie dogonie nas z takiej pozycji,
nie bój nic ;) Beda musieli zwolnic, zawrócic, nabrac predkosci, a my
bedziemy daleko. No chyba, ze maja R-77 ;)
To tylko jedna z bardzo wielu mozliwosci, a patrz ze nie ma nic wspólnego z
grami.
Zreszta ten przypadek dotyczy tylko spotkania 1vs1, a co ze spotkaniami
10vs10 na przyklad?
Przede wszystkim najprawdopodobniej nie dojdzie do walk 10vs10. Niech
zgadne - F-22 TAW? ;)
Czy mozna odpalic z duzej odleglosci wiele rakiet z przykazaniem ze kazda
ma
celowac w inny samolot z formacji przeciwnika, a nie wszystkie w
najbardziej dla nich widoczny?
Mozna. Co prawda nie dla 10 na raz, zle mozna ;)
Napiszcie jak wyobrazacie sobie wspolczesne pojedynki lotnicze.
AWACS -ciche podejscie -one shot one kill -do domu ;)