4 Lut 2003, 05:48
pogi

Pewnie gdzies na swiecie intensywnie pracuja/pracowali nad sposobem
zakłócenia tych systemów. Ciekawe czy taki przekręt jest możliwy?

Chodzi mi oczywiście o zakłócenie/wprowadzenie błędnych danych do
odbiorników tych systemów bez ich zniszczenia (odbiorniki i same satelity
pozostają sprawne).

Jakieś propozycje?

Pozdr.

Pawel




4 Lut 2003, 06:54
Fernando

Pewnie gdzies na swiecie intensywnie pracuja/pracowali nad sposobem
zakłócenia tych systemów. Ciekawe czy taki przekręt jest możliwy?

Chodzi mi oczywiście o zakłócenie/wprowadzenie błędnych danych do
odbiorników tych systemów bez ich zniszczenia (odbiorniki i same satelity
pozostają sprawne).

Jakieś propozycje?

Pozdr.

Pawel



Już jakieś 4 lata temu Rosjanie chwalili się posiadaniem systemu do
zakłócenia GPS. Widziałem to w jakimś biuletynie Rossvooruzhenije, ale
szczegółów nie pamiętam. System był przenośny.


4 Lut 2003, 13:36
Radosław


Pewnie gdzies na swiecie intensywnie pracuja/pracowali nad sposobem
zakłócenia tych systemów. Ciekawe czy taki przekręt jest możliwy?

Chodzi mi oczywiście o zakłócenie/wprowadzenie błędnych danych do
odbiorników tych systemów bez ich zniszczenia (odbiorniki i same satelity
pozostają sprawne).



Podszycie się pod takiego satelitę jest za oczywiste aby USA nie
zabezpieczyła
się przed tym. Cywilny GPS jest dostępny dla wszystkich dlatego że nie
podaje kodów kontrolnych i można się pod niego podszyć.
Więc po testach poszedł w odstawkę czyli do cywila a armia ma inny.
Ten można zestrzelić lub zagłuszyć.
Zagłuszenie jest nieopłacalne, trzeba wystawić sieć własnych satelitów
o większej mocy. Zakłócenie naziemne jest nieskuteczne.
Rakiety mają własny system określania pozycji który działa niezależnie
od wskazań GPS. Walnie zamiast 0,5 metra od celu 5 metrów.
Raczej niewiele to pomoże.
Najprościej będzie zestrzelić.
Istnieje jakaś obrona satelitów (gwiezdne wojny) ale na ile skuteczny
nie wiadomo. A może tylko ja nie wiem ?
Dowiemy się w czasie konfliktu USA - Rosja.

Pozdrawiam


4 Lut 2003, 15:37
Jacek Kijewski


się przed tym. Cywilny GPS jest dostępny dla wszystkich dlatego że nie
podaje kodów kontrolnych i można się pod niego podszyć.
Więc po testach poszedł w odstawkę czyli do cywila a armia ma inny.



Powiedzmy, ze GPS dziala inaczej.

Co nie znaczy, ze nie da sie go zaklocic.




4 Lut 2003, 16:15
Robert Tomasik

Zaznaczam na wstępie, że poniższe rozważania są teoretyczne. Nie próbowałem
nigdy zakłócać GPS-u i nie znam nikogo, komu by się to udało. Proszę to
potraktować jako głos w dyskusji, a nie jako wynik badań naukowych.

GPS działa na zasadzie pomiaru różnicy czasu wysłania i odebrania sygnału
radiowego od kilku satelitów. Jeszcze nie tak dawno Amerykanie wprowadzali
celowo zakłócenie wskazań, by zmniejszyć dokładność cywilnych zastosowań. Po
prostu satelita wysyłał sygnał, ale fałszował o ileś tam dziesiątych sekundy
czas ich wysyłki. W rezultacie wzrastał błąd wskazania i w praktyce było to
kilkaset metrów. Dla zastosowań niewojskowych zasadniczo taki błąd był do
przyjęcia, ale przy naprowadzaniu pocisków, to jednak było pewne
utrudnienie. W końcu dla statku na morzu kilkaset metrów wiele nie znaczy.
Tu woda i tam woda. Dla samolotu, to też nie wiele, bo te kilkaset metrów
przelatuje w kilka sekund. Może miało jakieś znaczenie dla kierowców, ale i
oni cieszyli się, że wiedzą mniej więcej gdzie są, a to, czy po lewej, czy
prawej stronie ulicy, w praktyce miało mniejsze znaczenie.

Dali sobie spokój, gdy ktoś wpadł na prosty sposób ominięcia tego ich
zakłócania. Sposób był realizowany tak, iż ustawiano na ziemi odbiornik GPS,
którego pozycja była znana. Odbiornik ten odczytywał pozycję na podstawie
satelitów i porównując tak wyznaczoną pozycję z znaną sobie rzeczywistą
obliczał poprawkę. Poprawka - która dla zestawu tych samych satelitów jest
zasadniczo stała na całym obszarze - była emitowana w eter i odbierana przez
specjalne przystawki przy droższych odbiornikach. W rezultacie osiągano
nawet większą dokładność niż czystego systemu GPS, bowiem sam system nie
uwzględnia na przykład tłumienia fal w chmurach i czegoś tam jeszcze (nie
pamiętam teraz dokładnie, bo czytałem to dawno). W sumie to skłamałem.
System GPS uwzględnia te poprawki, jeśli tylko zdoła odebrać sygnał z
czterech satelitów. Ponieważ jednak rzadko udaje się w praktyce osiągnąć
odbiór czterech, a trzy wystarczają do ustalenia pozycji z rozsądną
dokładnością, to w praktyce z reguły te poprawki na tłumienie są pomijane.

Zastanawiając się nad sposobem zakłócenia tego systemu, to widzę zasadniczo
dwie możliwości. Albo wprowadzenie fałszywego sygnału, albo uniemożliwienie
odbioru sygnału w ogóle. Wprowadzenie fałszywego sygnału, choć oczywiście
teoretycznie możliwe i łatwe do zrealizowania, w praktyce najprawdopodobniej
nie będzie skuteczne. O ile sobie przypominam, to przy przesyłaniu danych
GPS pozostawiono ileś tam bitów wolnych. Niby nie wykorzystanych. Po
przemyśleniu dochodzę do wniosku, że najprawdopodobniej właśnie te kilka
bitów może być wykorzystane jako swoisty podpis elektroniczny. Urządzenia
cywilne pewnie zgłupieją, gdy umieścimy na ziemi nadajnik udający satelitę i
wysyłający błędne sygnały. Wojskowe pewnie mają (albo otrzymają na wypadek
konfliktu) oprogramowanie, które pozwoli im na odróżnienie prawdziwego
sygnału od błędnych. Oczywiście, teoretycznie taki podpis można sfałszować,
ale w praktyce nie jest to wcale takie proste. Przecież zasada działania
programu do szyfrowania PGP jest ogólnie znana, klucz publiczny może pobrać
każdy, a do prywatnego w żaden sposób dojść nie można. Oczywiście, można
próbować sprawdzać wszystkie kombinacje i od czasu do czasu słyszy się, że
ten, czy tamten klucz PGP złamał. Ale w rzeczywistości trwa to kilka lat i
przeciwnikowi może po prostu zabraknąć wojny. Współczesne konflikty tak
długo nie trwają. Tym bardziej, że nic nie stoi na przeszkodzie, by zapisać
w pamięci kilka kluczy publicznych zmienianych co miesiąc. Tak więc sądzę,
że taką możliwość twórcy systemu przewidzieli i nawet jeśli w rzeczywistości
zabezpieczenie rozwiązano inaczej, to jednak przed taką ewentualnością
pewnie się zabezpieczono.

Pozostaje drugi sposób. Nie jestem biegły z radioelektroniki, ale rozsądnie
rzecz ważąc można na ograniczonym obszarze postawić na częstotliwości
odbioru sygnału GPS tzw. falę nośną, która zakłuci słabsze sygnały z
satelity. Tym sposobem nie będą działały żadne urządzenia działające na
podstawie GPS. No ale takie urządzenie jest w praktyce podatne na
zniszczenie. Musi nadawać dość silny sygnał na stałej i z góry określonej
częstotliwości. W konsekwencji wystarczy jedna rakieta naprowadzająca się na
źródło takiego promieniowania, by to wszystko wyłączyć.

No i opisane wyżej rozwiązanie jest również mało skuteczne z innego powodu.
Pozycję z satelitów GPS można odczytać - o ile się nie mylę - co jakąś
minutę. Z takim interwałem czasowym jest nadawany sygnał. Lecąca rakieta w
ciągu minuty przelatuje kilka-kilkanaście kilometrów. W tym czasie
naprowadza się różnicowo, to znaczy porównuje ostatnio odczytana pozycję z
kierunkiem lotu. Sygnał GPS z konieczności jest wykorzystywany do korekty
wskazań systemu, no bo niemożliwe jest odczytywanie non stop danych w czasie
rzeczywistym. Jeśli nawet w jakiś tam sposób uda nam się zakłócić sygnał na
jakimś obszarze, to co najwyżej rakieta straci jeden, czy kilka odczytów i
nieco zmniejszy się jej dokładność. Maksymalny zasięg takiego nadajnika
oceniam na jakieś kilkadziesiąt kilometrów, a i to przy założeniu, że całość
montujemy na wysokim maszcie, co jest w praktyce raczej mało mobilne. No i
system nie będzie miał większego wpływu na rakiety balistyczne, bo te będą
bliżej satelitów, więc można zakłócić sygnał co najwyżej w końcowym okresie
lotu.

Reasumując, oczywiście zakłócenie sygnału wydaje się możliwe, ale będzie
miało znaczenie co najwyżej lokalne i okresowe. Na stałe, to jak wynika z
powyższego chyba się tego nie da zrobić.


4 Lut 2003, 18:44
Dariusz K. Ladziak




| Pewnie gdzies na swiecie intensywnie pracuja/pracowali nad sposobem
| zakłócenia tych systemów. Ciekawe czy taki przekręt jest możliwy?

| Chodzi mi oczywiście o zakłócenie/wprowadzenie błędnych danych do
| odbiorników tych systemów bez ich zniszczenia (odbiorniki i same satelity
| pozostają sprawne).

Podszycie się pod takiego satelitę jest za oczywiste aby USA nie
zabezpieczyła
się przed tym. Cywilny GPS jest dostępny dla wszystkich dlatego że nie
podaje kodów kontrolnych i można się pod niego podszyć.
Więc po testach poszedł w odstawkę czyli do cywila a armia ma inny.
Ten można zestrzelić lub zagłuszyć.



Zebys ty jeszcze wiedzial o czym piszesz...

Nie ma czegos takiego jak "cywilny GPS". System jest jeden -
konstelacja opancerzonych satelitow ze sporym zapasem. A roznica
miedzy tym z czego korzysta plebs, uzytkownicy zaufani i wojska NATO
polega jedynie na dostepnych kodach - plebs ma dostep jedynie do kodu
C/A (zgrubnego, nadawanego na jednym kanale), uzytkownicy zaufani (po
sprawdzeniu i oplaceniu abonamentu) maja dostep do kodu P (nadawanego
wraz z powtorzonymi sanymi kodu C/A na drugiej, nizszej ciut
czestotliwosci - co daje znacznie wieksza dokladnosc a praca
dwuczestotliwosciowa dodatkowo pozwala na kompensacje opoznien
przejscia sygnalu przez atmosfere), wojsko ma jeszcze dostep do kodu
niosacego dane o poprawkach czasowych (z zaklocania zegarow satelitow
zrezygnowano ale mozliwosc ta pozostaje - i w razie wprowadzenia
zaklocania ten najbardziej tajny kod niesie informacje o stosownych
poprawkach).

A system dwunastu nadajnikow z widmem rozproszonym z roznymi kodami
rozpraszajacymi i roznej fazie synchronizacji zaklocic trudno -
latwiej na chama zagluszyc choc sporyk kilowatow na orbicie moze to
wymagac.


4 Lut 2003, 18:44
Dariusz K. Ladziak



Zaznaczam na wstępie, że poniższe rozważania są teoretyczne. Nie próbowałem
nigdy zakłócać GPS-u i nie znam nikogo, komu by się to udało. Proszę to
potraktować jako głos w dyskusji, a nie jako wynik badań naukowych.

GPS działa na zasadzie pomiaru różnicy czasu wysłania i odebrania sygnału
radiowego od kilku satelitów. Jeszcze nie tak dawno Amerykanie wprowadzali
celowo zakłócenie wskazań, by zmniejszyć dokładność cywilnych zastosowań. Po
prostu satelita wysyłał sygnał, ale fałszował o ileś tam dziesiątych sekundy
czas ich wysyłki. W rezultacie wzrastał błąd wskazania i w praktyce było to
kilkaset metrów. Dla zastosowań niewojskowych zasadniczo taki błąd był do
przyjęcia, ale przy naprowadzaniu pocisków, to jednak było pewne
utrudnienie.



Zadne utrudnienie - na kodzie P, dodatkowo szyfrowane (a klucz do
szyfru zmieniany byl doyc czesto i tylko zaufanym sluzbom ujawniany)
szly na biezaco informacje o wprowadzonych zafalszowaniach zegarow na
satelitach. Kto mial wiedziec - wiedzial. Bload ruszal tylko plebs.

[...]

Dali sobie spokój, gdy ktoś wpadł na prosty sposób ominięcia tego ich
zakłócania. Sposób był realizowany tak, iż ustawiano na ziemi odbiornik GPS,
którego pozycja była znana.



NIe "ktos" a od poczatku tworzenia systemu mozliwosc byla przewidziana
- dla celow cywilnych spokojnie daje sie uzyc, dla celow militarnych -
punkt geodezyjny o stalych koordynatach po dwoch dobrych salwach
artyleryjskich koordynaty ciut zmienia... A nadajnik rzosylajacy
poprawki na wspolczesnym polu walki ma krotki zywot - jak cos po
stropnie przeciwnika emituje w dowolnym wycinku widma to na wszelki
wypadek nalezy sie rozejrzec czy nie mamy z czego w to cos wygarnac -
ot tak, dla obrzydzenia zycia przeciwnikowi.
Czyli na wojnie DGPS jest srednio uzyteczny.


5 Lut 2003, 04:48
Krystian Gorski

Pewnie gdzies na swiecie intensywnie pracuja/pracowali nad sposobem
zakłócenia tych systemów. Ciekawe czy taki przekręt jest możliwy?



oczywiście że jest

Chodzi mi oczywiście o zakłócenie/wprowadzenie błędnych danych do
odbiorników tych systemów bez ich zniszczenia (odbiorniki i same satelity
pozostają sprawne).
Jakieś propozycje?



prosze, w  nr 60 magazynu Phrack (www.phrack.com) pojawil sie artykul
prezentujacy opis budowy taniego i przenosnego zaklocacza GPS.

[Low Cost and Portable GPS Jammer ]
http://www.phrack-dont-give-a-shit-about-dmca.org/phrack/60/p60-0x0d.txt

oto wybrane fragmenty (pominalem czesc techniczna i konstrukcyjna)
----------------------------------------------------------------------------
-
--[ 1 - Project Overview

  A low cost device to temporarily disable the reception of the civilian
course acquisition (C/A) code used for the standard positioning service
(SPS)[1] on the Global Positioning System (GPS/NAVSTAR) L1 frequency of
1575.42 MHz.

  This is accomplished by transmitting a narrowband Gaussian noise signal,
with a deviation of +/- 1.023 MHz, on the L1 GPS frequency itself.  This
technique is a little more complicated than a simple continuous wave (CW)
jammer, but tends to be more effective (i.e. harder to filter) against
spread spectrum based radio receivers.

  This device will have no effect on the precise positioning service (PPS)
which is transmitted on the GPS L2 frequency of 1227.6 MHz and little
effect on the P-code which is also carried on the L1 frequency.  There may
be a problem if your particular GPS receiver needs to acquire the P(Y)-code
through the C/A-code before proper operation.

  This device will also not work against the new upcoming GPS L5 frequency
of 1176.45 MHz or the Russian GLONASS or European Galileo systems.  It can
be adapted to jam the new civilian C/A-code signal which is going to also
be transmitted on the GPS L2 frequency.

  That said, it will work against the majority of consumer/OEM GPS
receivers, provided they are not setup in any advanced anti-jam
configuration.

---[ 2 - Why?

  The onslaught of cheap GPS based navigation (or hidden tracking devices)
over the past few years has made it necessary for the typical citizen to
take up the fine art of electronic warfare.

  Several companies[2] now sell "hidden" GPS based tracking devices which
mount inside or underneath your vehicle.  Some transmit the coordinates,
via cellular phone, of your vehicle's present and/or past locations for
weeks at a time without battery changes or court orders!

  Vehicle rental companies have been known to use GPS tracking devices to
verify you don't speed or abuse their rental vehicles.  The unsuspecting
renter is often faced with these hidden abuse "fees" after returning the
rental vehicle.

  Law enforcement agencies are dumb enough to keep track of house arrest
prisoners with simple GPS based tracking bracelets[3].  Some even use GPS
for automatic vehicle location (AVL) on their squad cars to allow the
dispatchers to send in the closest unit to a particular call or to know an
officer's location in case of an emergency situation where they can't use
their radio.

  Cellular phone companies, trucking companies, private investigators,
toll-roads, aircraft, those "protect your child" systems and many more
services are all fully involved with the use of GPS based tracking.  The
problem is, do you really want everyone to know where you are?
.
.
.
.
--[ 5 - Operation

  Once the jammer is operational, you can practice testing it by monitoring
the signal on a common consumer GPS receiver or high quality communications
receiver.  A GPS receiver close to the jammer will not be able to acquire
C/A-code lock and any operating GPS in the jammer's radiation pattern will
lose C/A-code lock.  Higher quality GPS receivers tend to be less
susceptible to low power jamming, so you'll need to be in the antenna's
near-field radiation pattern (i.e. close) for it to work.

  Any obstructions near the jammer's own antenna (trees, houses, hills,
walls, etc.) will decrease the jamming range.  The best placement is where
the jammer's antenna is line-of-sight to the antenna of the GPS receiver
you're trying to jam.  Real world results will vary drastically, but you
should be able to obtain a jam radius of a few hundred feet even in heavily
obstructed areas with the higher power (AH102) option and a simple antenna.

  You can even practice counter-jamming methods to protect yourself against
hostile or accidental GPS jamming.  Try to shield your GPS receiver from
the interference source by placing your body, trees, hills, rocks or other
obstructions in-between your position and the interference.  More advanced
methods involve using directional or steerable phased-array antennas on
your GPS receiver (pointed skyward) to nullify any ground based
interference.
.
.
.

---------------------------------------------------------------------------

Absolutnie nikomu nie polecam budowania czegos takiego.
Chyba nie musze wspominac o tym jakie to stanowi zagrozenie dla systemow
lokalizowania opartych na GPS. Jak ktos juz czuje wewnetrzna potrzebe
budowania czego takiego to uprzejmie prosze o nietestowanie tego urzadzenia
 w poblizu lotnisk,  obiektow wojskowych, statkow plywajacych ... itd.


5 Lut 2003, 07:23
Antey


| W końcu dla statku na morzu kilkaset metrów wiele nie znaczy.
| Tu woda i tam woda. Dla samolotu, to też nie wiele, bo te kilkaset
metrów
| przelatuje w kilka sekund.
Przy cumowaniu we mgle czy lądowaniu w deszczu takie detale stają
się jakby.... istotne ;)

| Dali sobie spokój, gdy ktoś wpadł na prosty sposób ominięcia tego
ich
| zakłócania. Sposób był realizowany tak, iż ustawiano na ziemi
odbiornik GPS,
| którego pozycja była znana.
To tylko jedna z metod, o ile pamietam DGPS czyli GPS różnicowy.
Dokładność wyznaczania pozycji zwiększyła się również z powodu
szerszego dostępu do lepszej elektroniki.

| System GPS uwzględnia te poprawki, jeśli tylko zdoła odebrać sygnał
z
| czterech satelitów. Ponieważ jednak rzadko udaje się w praktyce
osiągnąć
| odbiór czterech, a trzy wystarczają do ustalenia pozycji z rozsądną
| dokładnością, to w praktyce z reguły te poprawki na tłumienie są
pomijane.
Hm. 4 satelity to minimum, aby wyznaczyć pozycję w 3D, a odbiór jest
zwykle z 6-8 ( o ile pamiętam... ).

| Zastanawiając się nad sposobem zakłócenia tego systemu, to widzę
zasadniczo
| dwie możliwości.
Ja natomiast rozważyłbym uderzenie w naziemne centrum systemu.

| No i opisane wyżej rozwiązanie jest również mało skuteczne z innego
powodu.
| Pozycję z satelitów GPS można odczytać - o ile się nie mylę - co
jakąś
| minutę.
Odbiornik GPS jest w stanie dostarczaś informacji o pozycji co 1
sekundę.

Co do ostatecznego wniosku - zgadzam się :) ( i na wszelki wypadek
- idę się dokształcić ).


5 Lut 2003, 07:42
Jacek Kijewski


| System GPS uwzględnia te poprawki, jeśli tylko zdoła odebrać sygnał
z
| czterech satelitów. Ponieważ jednak rzadko udaje się w praktyce
osiągnąć
| odbiór czterech, a trzy wystarczają do ustalenia pozycji z rozsądną
| dokładnością, to w praktyce z reguły te poprawki na tłumienie są
pomijane.
Hm. 4 satelity to minimum, aby wyznaczyć pozycję w 3D, a odbiór jest
zwykle z 6-8 ( o ile pamiętam... ).



Po pierwsze, z 12-tu satelitow jestes w stanie wybrac te "lepiej
ustawione" (zeby to popularnie nazwac), gdzie linie pozycyjne beda
dokladniejsze (a blad bedzie sie niwelowal). Po drugie w razie utraty
widocznosci jednego masz jeszcze inne. Ponadto majac wiecej danych do
obliczen masz pozycje szybciej (a gps musi sporo obliczen wykonac, a
zwlaszcza w modelach popularnych procesorki sa dosc slabe).

Dlatego powszechnie sie oferuje teraz na rynku 12-kanalowki. Standardowa
praca jest z 7-8 satelitami.

Dla porownania, zlapanie 7 satelitow systemu Glonass sie nie zdarza. Sa
pewne obszary ziemii, gdzie w ogole nie da sie ustalic pozycji. O dziwo,
narzekali zwlaszcza ludzie plywajacy na polnoc, choc wydawalo sie, ze w
rejonie Kola akurat powinno to byc dostepne bardziej, niz gdzie indziej.

Jak bedzie wygladal opracowywany przez UE system Millenium, do konca nie
wiadomo (tj. jest lista poboznych zyczen). Najprawdopodobniej jednak, aby
osiagnac zakladany cel (masowe oferowanie urzadzen GPS na rynek zastosowan
cywilno-popularnych i uniezaleznienie sie od technologicznego i
ekonomicznego dyktatu USA*), beda to musialy byc spore liczby
satelitow. Ciekawe, jak UE ma zamiar je wystrzelic, a zwlaszcza, za co.

*) obecnie, poza zastosowaniami wojskowymi, GPS trafia wszedzie, od
komorek po rowery. Uzywa sie go do lokalizacji pojazdow, planowania tras,
ladunkow, itd. Zwlaszcza polaczenie GPSa z GPRSem, a zwlaszcza UMTSem
spowoduje powstanie gigantycznego rynku. Ktory to rynek na razie trzymaja
za morde Amerykanie wysylajac co jakis czas ostrzezenia "w kazdej chwili
mozemy wylaczyc system GPS". Np. podczas wojny w Afganistanie na statki UB
Shipping trafily minimum 3 takie ostrzezenia. Teoretycznie kazdy oficer
marynarki musi byc przygotowany, ze w kazdej chwili potrzebny moze byc
sekstant i tablice astronomiczne. Ale nie mozna na tym budowac
gigantycznych rynkow. Mysle, ze Millenium jednak bedzie na tym rynku
wczesniej, niz Glonass i Rosjanie znowu nie zdyskontuja swoich osiagniec
technologicznych.

| Zastanawiając się nad sposobem zakłócenia tego systemu, to widzę
zasadniczo
| dwie możliwości.
Ja natomiast rozważyłbym uderzenie w naziemne centrum systemu.



Obawiam sie, ze byloby to wyjatkowo trudne, centrow jest kilka i sa dobrze
bronione, a na pewno jest kilka tajnych.

na pewno zaklocacz samego sygnalu gps bylby tani i prosty (jak na wojskowe
normy) i wyprodukowanie tysiecy takich celem np. rozrzucenia z helikoptera
nad jakims rejonem nie byloby wiekszym problemem. Spowodowaloby to
najwyzej zablokowanie odbiornikow, nie da sie (w prosty sposob) przeklamac
danych. Co wiecej, na razie znane sa czestotliwosci i zasady dzialania,
ale przypuszczam, ze opracowane sa tez zasady przeciwdzialania i ze zasady
takie bylyby wdrozone dosc latwo w razie potrzeby.


5 Lut 2003, 10:24
Antey

| Dlatego powszechnie sie oferuje teraz na rynku 12-kanalowki.
Standardowa
| praca jest z 7-8 satelitami.
Czyli niewiele się pomyliłem.... :O)

| Jak bedzie wygladal opracowywany przez UE system Millenium, do konca
nie
| wiadomo (tj. jest lista poboznych zyczen).
Zmienili nazwę ? Jest gdzieś oficjalna strona tego projektu ?
Poza tym UE to teraz kolektywnie sporo projektów chce ruszyć....
system
lokalizacji, rozpoznania elektronicznego... wypiję za to, gdy im się
uda.

| Ciekawe, jak UE ma zamiar je wystrzelic, a zwlaszcza, za co.
Zwłaszcza czym. Gdyby tak UE się obudziło, i umiędzynarodowiło
projekt brytyjskiego Hotola.... ech, US&Rosja mogłyby tylko smród
.... opon wąchać :) Ale....marzenia :(

| Mysle, ze Millenium jednak bedzie na tym rynku
| wczesniej, niz Glonass i Rosjanie znowu nie zdyskontuja swoich
osiagniec
| technologicznych.
A ja tam uważam, że trzeba skończyć z tym sobieradzctwem unijnym,
przeciągnąć Rosję do współpracy, ale tak aby nikt nie miał przewagi.

| Obawiam sie, ze byloby to wyjatkowo trudne, centrow jest kilka i sa
dobrze
| bronione, a na pewno jest kilka tajnych.
Wiesz....łatwiejsze niż łapanie z siatką kilkudziesięciu satelitów.

|


5 Lut 2003, 11:11
Jacek Kijewski


| Dlatego powszechnie sie oferuje teraz na rynku 12-kanalowki.
Standardowa
| praca jest z 7-8 satelitami.
Czyli niewiele się pomyliłem.... :O)

| Jak bedzie wygladal opracowywany przez UE system Millenium, do konca
nie
| wiadomo (tj. jest lista poboznych zyczen).
Zmienili nazwę ? Jest gdzieś oficjalna strona tego projektu ?



Program (projekt) sie nazywa Galileo. Millenium ma sie nazywac siec
satelitow, czy jakos tak. Oficjalna strona... hm, musialbym przy jakims
graficznym terminalu usiasc...

Poza tym UE to teraz kolektywnie sporo projektów chce ruszyć....
system
lokalizacji, rozpoznania elektronicznego... wypiję za to, gdy im się
uda.



Heh, ja tez :)

| Ciekawe, jak UE ma zamiar je wystrzelic, a zwlaszcza, za co.
Zwłaszcza czym. Gdyby tak UE się obudziło, i umiędzynarodowiło
projekt brytyjskiego Hotola.... ech, US&Rosja mogłyby tylko smród
.... opon wąchać :) Ale....marzenia :(



Czym? Francja ma w Gujanie kosmodrom, projekt Ariane itd, wiec zapewne by
sie dalo. W ostatecznosci zostaje program platformy plywajacej, albo
zlecenie Kazachstanowi obsluge tego przez Bajkonur. Zalezy, co by bylo
tansze :)

| Mysle, ze Millenium jednak bedzie na tym rynku
| wczesniej, niz Glonass i Rosjanie znowu nie zdyskontuja swoich
osiagniec
| technologicznych.
A ja tam uważam, że trzeba skończyć z tym sobieradzctwem unijnym,
przeciągnąć Rosję do współpracy, ale tak aby nikt nie miał przewagi.



AFAIR Rosja sie nie chce przeciagnac do wspolpracy. Uslugowe strzelanie
rakiet - i owszem. Turystyka kosmiczna - i owszem. Ale nie slyszalem o
checiach umiedzynarodowienia glonassa.

Mysle, ze UE mialoby spore szanse, gdyby wszystko nie tonelo w biurokracji
i sporach o pietruszke.

| Obawiam sie, ze byloby to wyjatkowo trudne, centrow jest kilka i sa
dobrze
| bronione, a na pewno jest kilka tajnych.
Wiesz....łatwiejsze niż łapanie z siatką kilkudziesięciu satelitów.



Wiesz... bez rakiet balistycznych z glowicami atomowymi moze sie nie dac.


5 Lut 2003, 13:14
Xon

*) obecnie, poza zastosowaniami wojskowymi, GPS trafia wszedzie, od
komorek po rowery. Uzywa sie go do lokalizacji pojazdow, planowania tras,
ladunkow, itd. Zwlaszcza polaczenie GPSa z GPRSem, a zwlaszcza UMTSem
spowoduje powstanie gigantycznego rynku. Ktory to rynek na razie trzymaja



Ten UMTS to przesada, w wyzej wymienionych zastosowaniach kompletnie nie
potrzeba takich przepustowosci.

za morde Amerykanie wysylajac co jakis czas ostrzezenia "w kazdej chwili
mozemy wylaczyc system GPS". Np. podczas wojny w Afganistanie na statki UB
Shipping trafily minimum 3 takie ostrzezenia. Teoretycznie kazdy oficer
marynarki musi byc przygotowany, ze w kazdej chwili potrzebny moze byc
sekstant i tablice astronomiczne. Ale nie mozna na tym budowac
gigantycznych rynkow. Mysle, ze Millenium jednak bedzie na tym rynku
wczesniej, niz Glonass i Rosjanie znowu nie zdyskontuja swoich osiagniec
technologicznych.



Przez pewien czas podczas walk w Afganistanie GPS'y wyraznie zaczely
pokazywac mniej dokladne namiary.


5 Lut 2003, 15:26
Jacek Kijewski


| *) obecnie, poza zastosowaniami wojskowymi, GPS trafia wszedzie, od
| komorek po rowery. Uzywa sie go do lokalizacji pojazdow, planowania tras,
| ladunkow, itd. Zwlaszcza polaczenie GPSa z GPRSem, a zwlaszcza UMTSem
| spowoduje powstanie gigantycznego rynku. Ktory to rynek na razie trzymaja

Ten UMTS to przesada, w wyzej wymienionych zastosowaniach kompletnie nie
potrzeba takich przepustowosci.



W wyzej wymienionych zastosowaniach = czas terazniejszy.
Spowoduje = o ile mnie uczono = czas przyszly.

Kilka faktow:
a) ekonomia skali. Jak UMTS bedzie miala kazda komorka za 200 USD, to kto
jeszcze bedzie sie bawil w GPRS?
b) nowe zastosowania, z ktorych najbanalniejszym jest dosylanie mapy
rejonu, w ktorym sie aktualnie znajdujemy. Mniej banalne to automatycznie
polaczenie transmisji obrazu z podaniem pozycji i kierunku lotu czy jazdy
(w zastosowaniach cywilnych jak najbardziej przydatne)

Gdybania:

W obecnej chwili prostsze scalaki daje sie zdusic w cenie do 15 USD. W USA
weszlo lub wejsc w zycie ma zarzadzenie, ze kazdy telefon wzywajacy
"emergency" ma podac swoja pozycje, co operatorzy stacjonarni realizuja
dosc prosto, ale przy sieci komorkowej jest to bardziej skomplikowane: od
okreslania pozycji na podstawie pomiaru mocy przez BTSy, po wbudowywanie
ukladow GPS w telefony.

Aby jednak takie biznesy powstaly, musi byc chocby minimum pewnosci, ze
USA pewnego pieknego dnia nie powie: no to zwijamy zabawki i idziemy do
domu, a licencje na nowa technologie dostana wylacznie firmy amerykanskie.

| za morde Amerykanie wysylajac co jakis czas ostrzezenia "w kazdej chwili
| mozemy wylaczyc system GPS". Np. podczas wojny w Afganistanie na statki UB
| Shipping trafily minimum 3 takie ostrzezenia. Teoretycznie kazdy oficer
| marynarki musi byc przygotowany, ze w kazdej chwili potrzebny moze byc
| sekstant i tablice astronomiczne. Ale nie mozna na tym budowac
| gigantycznych rynkow. Mysle, ze Millenium jednak bedzie na tym rynku
| wczesniej, niz Glonass i Rosjanie znowu nie zdyskontuja swoich osiagniec
| technologicznych.

Przez pewien czas podczas walk w Afganistanie GPS'y wyraznie zaczely
pokazywac mniej dokladne namiary.



Nieprawda jest, jakoby. Tzn. mozliwe jest lokalne zaklocanie dokladnosci
GPSa (tj. tylko wybrane satelity i tylko nad wybranym obszarem moga
falszowac czas), byc moze gdzies to mialo miejsce. W Europie i USA nic
takiego sie nie dzialo.

Faktem jest, ze faksy z ostrzezeniami przychodzily. Milo ze strony
hamburgerow, ze uprzedzaja, ale mimo wszystko biorac pod uwage liczbe
wojen planowanych w USA, lepiej dysponowac systemem GPS niezaleznym od
USA.


5 Lut 2003, 16:28
Xon

a) ekonomia skali. Jak UMTS bedzie miala kazda komorka za 200 USD, to kto
jeszcze bedzie sie bawil w GPRS?



To jeszcze poczekamy troche imo. Narazie przyszlosc to telefony laczace
kilka systemow. Bo caly swiat w UMTS'ie to jeszcze piesn przyszlosci i to
odleglej.

b) nowe zastosowania, z ktorych najbanalniejszym jest dosylanie mapy
rejonu, w ktorym sie aktualnie znajdujemy. Mniej banalne to automatycznie
polaczenie transmisji obrazu z podaniem pozycji i kierunku lotu czy jazdy
(w zastosowaniach cywilnych jak najbardziej przydatne)



Tu zgoda.

W obecnej chwili prostsze scalaki daje sie zdusic w cenie do 15 USD. W USA
weszlo lub wejsc w zycie ma zarzadzenie, ze kazdy telefon wzywajacy
"emergency" ma podac swoja pozycje, co operatorzy stacjonarni realizuja
dosc prosto, ale przy sieci komorkowej jest to bardziej skomplikowane: od
okreslania pozycji na podstawie pomiaru mocy przez BTSy, po wbudowywanie
ukladow GPS w telefony.



Przy okazji. Telefony z GPS juz sa.

Aby jednak takie biznesy powstaly, musi byc chocby minimum pewnosci, ze
USA pewnego pieknego dnia nie powie: no to zwijamy zabawki i idziemy do
domu, a licencje na nowa technologie dostana wylacznie firmy amerykanskie.



Prawda.

| Przez pewien czas podczas walk w Afganistanie GPS'y wyraznie zaczely
| pokazywac mniej dokladne namiary.
Nieprawda jest, jakoby. Tzn. mozliwe jest lokalne zaklocanie dokladnosci
GPSa (tj. tylko wybrane satelity i tylko nad wybranym obszarem moga
falszowac czas), byc moze gdzies to mialo miejsce. W Europie i USA nic
takiego sie nie dzialo.



Coz widzialem na wlasne oczy cos innego.


5 Lut 2003, 18:40
Jacek Kijewski


| W obecnej chwili prostsze scalaki daje sie zdusic w cenie do 15 USD. W USA
| weszlo lub wejsc w zycie ma zarzadzenie, ze kazdy telefon wzywajacy
| "emergency" ma podac swoja pozycje, co operatorzy stacjonarni realizuja
| dosc prosto, ale przy sieci komorkowej jest to bardziej skomplikowane: od
| okreslania pozycji na podstawie pomiaru mocy przez BTSy, po wbudowywanie
| ukladow GPS w telefony.

Przy okazji. Telefony z GPS juz sa.



Sa. Choc ja osobiscie czekam na telefon z GPSem, cyfrowka i radiotelefonem
UKF na pasmo morskie. I koniecznie odtwarzacz mp3... no dobra, moge
zrezygnowac z tej ukfki, ale reszta to juz pewnie niedlugo.

Z tym, ze "od sa" do "obowiazkowe sa telefony z GPSem" tez wcale nie minie
duzo czasu. USA przykladem.

| Przez pewien czas podczas walk w Afganistanie GPS'y wyraznie zaczely
| pokazywac mniej dokladne namiary.
| Nieprawda jest, jakoby. Tzn. mozliwe jest lokalne zaklocanie dokladnosci
| GPSa (tj. tylko wybrane satelity i tylko nad wybranym obszarem moga
| falszowac czas), byc moze gdzies to mialo miejsce. W Europie i USA nic
| takiego sie nie dzialo.

Coz widzialem na wlasne oczy cos innego.



Nie powiem, zebym chodzil spac z moim garminkiem, ale na spacer go
wyprowadzam, o plywaniu nie wspominajac. Natomiast wlasne odczucia maja
malo wspolnego, bo sa nieprecyzyjne: a sledzac rozne raporty nie
napotkalem informacji, jakoby nagle wlaczono zaklocanie skladowej
cywilnej.


5 Lut 2003, 19:50
Dariusz K. Ladziak


W obecnej chwili prostsze scalaki daje sie zdusic w cenie do 15 USD. W USA
weszlo lub wejsc w zycie ma zarzadzenie, ze kazdy telefon wzywajacy
"emergency" ma podac swoja pozycje, co operatorzy stacjonarni realizuja
dosc prosto, ale przy sieci komorkowej jest to bardziej skomplikowane: od
okreslania pozycji na podstawie pomiaru mocy przez BTSy, po wbudowywanie
ukladow GPS w telefony.



Ale widzisz - to Amerykanie w tych swoich badziewnych analogowych
systemach musza tak kombinowac jak kon pod gore. W glupim GSM-ie po
prostu robi sie triangulacje na podstawie czasu przelotu pakietow
miedzy telefonem a kilkoma BTS-ami. fakt ze GPS daje dokladniejszy
namiar jak triangulacja z BTS-ow.


5 Lut 2003, 19:54
Xon

Sa. Choc ja osobiscie czekam na telefon z GPSem, cyfrowka i radiotelefonem
UKF na pasmo morskie. I koniecznie odtwarzacz mp3... no dobra, moge
zrezygnowac z tej ukfki, ale reszta to juz pewnie niedlugo.



NTG :) ale... Owszem wygodnie miec wszystko w jednym jednak zwykle jakosc
poszczegolnych elementow juz nie jest tak dobra jak wyspecjalizowanych
urzadzen, patrz aktualna jakosc aparatow w telefonach. (wiadomo inne
zastosowanie maja zdjecia z aparatu zwyklego a z telefonu ale jednak....)
Widze ze potrzebujesz P800 tylko problem z GPS'em, przydalo by sie zlacze
CF.

Nie powiem, zebym chodzil spac z moim garminkiem, ale na spacer go
wyprowadzam, o plywaniu nie wspominajac. Natomiast wlasne odczucia maja
malo wspolnego, bo sa nieprecyzyjne: a sledzac rozne raporty nie
napotkalem informacji, jakoby nagle wlaczono zaklocanie skladowej
cywilnej.



Nam waypointy sie poprostu strasznie rozjechaly, moze to bylo chwilowe. Ale
znam kilka takich przypadkow, w dosc bliskim okresie czasu.


6 Lut 2003, 02:35
Slawek P.

Przepraszam, że włączam się do dyskusji dopiero teraz, ale zakłócanie GPSa
jest jak najbardziej możliwe z ziemi. Rosjanie pokazywali już kilka lat temu
na różnych targach urządzenia do tego służące. Nie zdziwiłbym się gdyby
państwa, przeciw którym Wielki Brat ma ochotę występować, już były w takie
coś bogato wyposażone. W tym roku USA kończą modernizację GPS do GPS M-Code,
który ma być bardziej niezawodny, łatwiejszy do celowego zakłócania przez
nich samych (sygnał dla mas) i odporny na zakłócenia przez kogoś (dla nich
samych). A jeśli chodzi o GPS i Galileo (EU) to poczytajcie sobie różne
amerykańskie memoranda jak to będzie źle jak oba systemu będą już działały
(bo nakładają się odrobinę częstotliwości), jak życie wspaniałych chłopaków
z gumą do żucia w buzi jest zagrożone itd. itd.

Pozdrawiam
Sławek Pepłoński

PS
Na pewnej propagandowej trasie przez  Ameryke, prezydent Bush odwiedzil
pewna szkole w celu wyjasniernia swojej polityki.
Potem poprosil dzieci o zadanie pytan.
Maly Bob zabral glos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak sie pan czuje po sfingowanych wyborach, ktore pan wygral?
2. Dlaczego pragnie pan  bezpodstawnie zaatakowac Irak?
3. Czy nie mysli pan,  ze bomba w Hiroshimie byla najwiekszym atakiem
terrorystycznym wszech czasow?
W tym momencie zadzwonil dzwonek i wszyscy wyszli z klasy.
Po przyjsciu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania,
lecz tym razem zabral glos Joey:
- Panie prezydencie,  mam piec pytan:
1. Jak sie pan czuje po sfingowanych wyborach, ktore pan wygral?
2. Dlaczego pragnie pan  bezpodstawnie zaatakowac Irak?
3. Czy nie mysli pan,  ze bomba w Hiroshimie byla najwiekszym atakiem
terrorystycznym wszech czasow?
4. Dlaczego dzwonek na przerwe byl 20 minut  wczesniej?
5. Gdzie jest Bob?


6 Lut 2003, 10:45
long_john

Ostatnio w czasopismach zeglarskich pojawilo sie ostrzezenie przed uzywaniem
anten telewizyjnych na jachtach, gdyz powoduja zaklocenia odbioru sygnalow GPS.

Long John


6 Lut 2003, 16:33
J.F.


[...]
Aby jednak takie biznesy powstaly, musi byc chocby minimum pewnosci, ze
USA pewnego pieknego dnia nie powie: no to zwijamy zabawki i idziemy do
domu, a licencje na nowa technologie dostana wylacznie firmy amerykanskie.



Pytanie czy ta licencja bedzie do tego tak naprawde potrzebna - do
zrobienia odbiornika trzeba jednego czlowieka ktory wie co trzeba,
a nie zgody hamerykanskiego rzadu. co prawda mozna o jakis
szyfrowaniach pomyslec.

Swoja droga czy ktos sie orientuje jakie warunki trzeba dzis spelnic
zeby licencje dostac ? Bo przeciez te ograniczenia "do 10km wysokosci,
wolniej niz 1000km/h" to tylko dobra/zla wola producentow odbiornikow
..

| za morde Amerykanie wysylajac co jakis czas ostrzezenia "w kazdej chwili
| mozemy wylaczyc system GPS". Np. podczas wojny w Afganistanie na statki UB
| Shipping trafily minimum 3 takie ostrzezenia. Teoretycznie kazdy oficer
| marynarki musi byc przygotowany, ze w kazdej chwili potrzebny moze byc
| sekstant i tablice astronomiczne.



Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
tak nagle GPS wylaczyc ..

| Przez pewien czas podczas walk w Afganistanie GPS'y wyraznie zaczely
| pokazywac mniej dokladne namiary.

Nieprawda jest, jakoby. Tzn. mozliwe jest lokalne zaklocanie dokladnosci
GPSa (tj. tylko wybrane satelity i tylko nad wybranym obszarem moga
falszowac czas), byc moze gdzies to mialo miejsce. W Europie i USA nic
takiego sie nie dzialo.



A swoja droga - jak oni to zrobili ? Ttwierdza ze faktycznie tak
potrafia. A przeciez .. korzysta sie glownie z satelitow polozonych
aktualnie "na horyzoncie". Taki satelita moze byc uzywany przez
odbiorniki w calkiem roznych miejscach. Czy moze maja na stkach zestaw
anten kierunkowych i tylko w jedna strone kieruja zaklocony sygnal ?

J.


6 Lut 2003, 16:46
Jacek Kijewski


Ostatnio w czasopismach zeglarskich pojawilo sie ostrzezenie przed uzywaniem
anten telewizyjnych na jachtach, gdyz powoduja zaklocenia odbioru sygnalow GPS.



W czasopismach zeglarskich pojawiaja sie rozne ciekawe opinie i nie nalezy
w nie bezkrytycznie wierzyc.

(patrz podobne ostrzezenia przed zaklocaniem radarow przez btsy itd...)

Jacek "no co, jakos wierszowke trzeba wyrobic" Kijewski


6 Lut 2003, 17:00
Jacek Kijewski



| [...]
| Aby jednak takie biznesy powstaly, musi byc chocby minimum pewnosci, ze
| USA pewnego pieknego dnia nie powie: no to zwijamy zabawki i idziemy do
| domu, a licencje na nowa technologie dostana wylacznie firmy amerykanskie.

Pytanie czy ta licencja bedzie do tego tak naprawde potrzebna - do
zrobienia odbiornika trzeba jednego czlowieka ktory wie co trzeba,
a nie zgody hamerykanskiego rzadu. co prawda mozna o jakis
szyfrowaniach pomyslec.



Zeby wiedziec, co trzeba, trzeba miec dokumentacje. Ktora w obecnej chwili
jest mniej-wiecej jawna. Ale nie ma zadnych gwarancji, ze USA nie wylaczy
GPSa, w zamian oferujac np. MS-PSa, do ktorego chipy beda produkowac tylko
te firmy, ktore podpisza NDA i zakupia licencje.

USA jak dotad w zaden sposob nie zagwarantowalo dzialania GPSa, caly czas
ich stanowisko jest: nasze militarne zabawki laskawie pozwalamy Wam
uzywac, ale w kazdej chwili mozemy je zabrac i isc do innej
piaskownicy. Jedyna zmiana to to, ze GPS wyszedl spod wylacznosci
Departamentu Obrony i zajmuje sie tym kilka urzedow - wiec jest szansa, ze
zanim sie dogadaja, to problem sam zniknie.

Swoja droga czy ktos sie orientuje jakie warunki trzeba dzis spelnic
zeby licencje dostac ? Bo przeciez te ograniczenia "do 10km wysokosci,
wolniej niz 1000km/h" to tylko dobra/zla wola producentow odbiornikow



Nie wiem, mam znajomego, ktory opracowuje scalaki do GPSa, ale nie sadze,
zeby w tej firmie akurat on sie tym zajmowal.

| | za morde Amerykanie wysylajac co jakis czas ostrzezenia "w kazdej chwili
| | mozemy wylaczyc system GPS". Np. podczas wojny w Afganistanie na statki UB
| | Shipping trafily minimum 3 takie ostrzezenia. Teoretycznie kazdy oficer
| | marynarki musi byc przygotowany, ze w kazdej chwili potrzebny moze byc
| | sekstant i tablice astronomiczne.

Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
tak nagle GPS wylaczyc ..



AFAIR jedyne masowe uzycie GPSa w warunkach bojowych to:
a) Irak - tam GPS byl nowoscia w zasadzie, zapewne nie bylo systemow
przeciwdzialania
b) bombardowania Serbii - Serbowie dali sobie rade uzywajac czolgow z
plyty pilsniowej
c) Afganistan, gdzie pastuchy GPSa mogly zaklocac najwyzej tamtamami.

Mozna wspomniec Somalie, akcje typu Haiti i inne takie, ale w zadnej
wojnie naprzeciw USA nie stanal przeciwnik na chocby srednim poziomie
technicznym. Analogia, jakbys z CKMem poszedl wojsko perske rozpedzac.

Poza tym: zaklocanie GPSa moim zdaniem jest mozliwe, zwlaszcza w skali
taktycznej. W skali teatru dzialan wymagaloby to dosc sporych i gestych
instalacji o dosc sporej mocy - nalezy sie spodziewac, ze takie instalacje
sa lub powstana, ale w USA na pewno sa na taka ewentualnosc przygotowani,
wiec skutecznosc takiego zagluszania pewnie bylaby mniejsza.

| Przez pewien czas podczas walk w Afganistanie GPS'y wyraznie zaczely
| pokazywac mniej dokladne namiary.

| Nieprawda jest, jakoby. Tzn. mozliwe jest lokalne zaklocanie dokladnosci
| GPSa (tj. tylko wybrane satelity i tylko nad wybranym obszarem moga
| falszowac czas), byc moze gdzies to mialo miejsce. W Europie i USA nic
| takiego sie nie dzialo.

A swoja droga - jak oni to zrobili ? Ttwierdza ze faktycznie tak
potrafia. A przeciez .. korzysta sie glownie z satelitow polozonych
aktualnie "na horyzoncie". Taki satelita moze byc uzywany przez
odbiorniki w calkiem roznych miejscach. Czy moze maja na stkach zestaw
anten kierunkowych i tylko w jedna strone kieruja zaklocony sygnal ?



Nie. Po prostu algorytmy obliczeniowe w GPSach przewiduja, ze niektore
satelity moga dawac smieci i GPS przy obliczeniach pozycji tak dobiera
linie pozycyjne, aby uzyskac jak najmniejszy rozrzut bledu. Co bywa trudne
przy 4 satelitach widocznych, ale przy 8 - zaden problem. Tradycyjna
nawigacja w nieco innych zastosowaniach swietnie sobie z tym radzi od
kilkuset lat.


6 Lut 2003, 17:34
Xon

Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
tak nagle GPS wylaczyc ..



Tak jak u nas pare razy na poligonach jak im cos sie popsulo :D


7 Lut 2003, 05:22
Mikolaj Machowski


| Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
| zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
| tak nagle GPS wylaczyc ..
Tak jak u nas pare razy na poligonach jak im cos sie popsulo :D



Czyli? ^_^

m.


11 Lut 2003, 02:59
J.F.



| Pytanie czy ta licencja bedzie do tego tak naprawde potrzebna - do
| zrobienia odbiornika trzeba jednego czlowieka ktory wie co trzeba,
| a nie zgody hamerykanskiego rzadu. co prawda mozna o jakis
| szyfrowaniach pomyslec.

Zeby wiedziec, co trzeba, trzeba miec dokumentacje. Ktora w obecnej chwili



Toz pisze - czlowieka trzeba :-)

jest mniej-wiecej jawna. Ale nie ma zadnych gwarancji, ze USA nie wylaczy
GPSa, w zamian oferujac np. MS-PSa, do ktorego chipy beda produkowac tylko
te firmy, ktore podpisza NDA i zakupia licencje.



Tez moze przeciec.

| Swoja droga czy ktos sie orientuje jakie warunki trzeba dzis spelnic
| zeby licencje dostac ? Bo przeciez te ograniczenia "do 10km wysokosci,
| wolniej niz 1000km/h" to tylko dobra/zla wola producentow odbiornikow

Nie wiem, mam znajomego, ktory opracowuje scalaki do GPSa, ale nie sadze,
zeby w tej firmie akurat on sie tym zajmowal.



No ale chyba wie skad ma dokumentacje :-)

| Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
| zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
| tak nagle GPS wylaczyc ..

AFAIR jedyne masowe uzycie GPSa w warunkach bojowych to:
a) Irak - tam GPS byl nowoscia w zasadzie, zapewne nie bylo systemow
przeciwdzialania



O Iraku mozna powiedziec ze zacofany jest. Ale GPS byl nowoscia
ale nie niespodzianka - wiadomo bylo ze istnieje, ze jest coraz bardziej
popularny ...

c) Afganistan, gdzie pastuchy GPSa mogly zaklocac najwyzej tamtamami.



Pastuchy mogly kupic zaklucacze w okolicznych panstawkech,
ktore elektronike masowo robia.

Poza tym: zaklocanie GPSa moim zdaniem jest mozliwe, zwlaszcza w skali
taktycznej. W skali teatru dzialan wymagaloby to dosc sporych i gestych
instalacji o dosc sporej mocy



IMHO zaden problem - kupujesz 1000 walizek, chinczyki przy tej skali
zrobia to po 100$. Ewentualnie do kompletu dorzucasz balon zeby
zasieg byl wiekszy :-)

J.


11 Lut 2003, 03:02
J.F.


| Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
| zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
| tak nagle GPS wylaczyc ..
| Tak jak u nas pare razy na poligonach jak im cos sie popsulo :D

Czyli? ^_^



Wezwali serwis i poszli na piwo ? :-)

J.


11 Lut 2003, 13:39
Jacek Kijewski



| Pytanie czy ta licencja bedzie do tego tak naprawde potrzebna - do
| zrobienia odbiornika trzeba jednego czlowieka ktory wie co trzeba,
| a nie zgody hamerykanskiego rzadu. co prawda mozna o jakis
| szyfrowaniach pomyslec.

| Zeby wiedziec, co trzeba, trzeba miec dokumentacje. Ktora w obecnej chwili

Toz pisze - czlowieka trzeba :-)

| jest mniej-wiecej jawna. Ale nie ma zadnych gwarancji, ze USA nie wylaczy
| GPSa, w zamian oferujac np. MS-PSa, do ktorego chipy beda produkowac tylko
| te firmy, ktore podpisza NDA i zakupia licencje.

Tez moze przeciec.



a) moze, ale pewnie pozniej, co moze doprowadzic do trudnej sytuacji
gospodarczej firm, ktore nie zakupia licencji
b) powolujac sie na prawo patentowe, DMCA oraz przewage w uzbrojeniu moze
na owych firmach wymusic niestosowanie przecieknietej licencji. Chinczycy
juz prawie potrafia wymowic "prawo autorskie".

| Swoja droga czy ktos sie orientuje jakie warunki trzeba dzis spelnic
| zeby licencje dostac ? Bo przeciez te ograniczenia "do 10km wysokosci,
| wolniej niz 1000km/h" to tylko dobra/zla wola producentow odbiornikow

| Nie wiem, mam znajomego, ktory opracowuje scalaki do GPSa, ale nie sadze,
| zeby w tej firmie akurat on sie tym zajmowal.

No ale chyba wie skad ma dokumentacje :-)



zapewne od szefa :) Zapytam przy okazji :)

| Oprocz wylaczenia to dziwie sie ze jeszcze sie nie spopularyzowalo
| zaklocanie. Ciekaw jestem jakby sie US Army sprawilo gdyby mu
| tak nagle GPS wylaczyc ..

| AFAIR jedyne masowe uzycie GPSa w warunkach bojowych to:
| a) Irak - tam GPS byl nowoscia w zasadzie, zapewne nie bylo systemow
| przeciwdzialania

O Iraku mozna powiedziec ze zacofany jest. Ale GPS byl nowoscia
ale nie niespodzianka - wiadomo bylo ze istnieje, ze jest coraz bardziej
popularny ...



No, Irak nie jest taki zacofany, a wowczas tez nie byl. Mial umiarkowanie
nowoczesna armie po dlugiej wojnie z Iranem: wyposazona i doswiadczona. Z
tym, ze o GPSie to wowczas sie to i owo slyszalo, ale jak potezna to bron,
raczej niewielu zdawalo sobie sprawe.

Ja wpadlem w zachwyt nad pierwszymi po-zatokowymi magellanami (za psie
pieniadze mozna bylo w USA kupic i przywozili je do Polski) - duze to,
kontrast zaden, jednokanalowki, pokazuje pozycje i nic wiecej - a teraz,
co sie dzieje... heh :) A moj zachwyt nie byl taki calkiem dziki, bo
wczesniej sie regularnie poslugiwalem radionamiernikiem i decca, a i
transitem sie zdarzalo...

| c) Afganistan, gdzie pastuchy GPSa mogly zaklocac najwyzej tamtamami.

Pastuchy mogly kupic zaklucacze w okolicznych panstawkech,
ktore elektronike masowo robia.



No, jak nie kupili sobie broni p-lot... jakos tak technicznie ta armia nie
wygladala na potezna :)

| Poza tym: zaklocanie GPSa moim zdaniem jest mozliwe, zwlaszcza w skali
| taktycznej. W skali teatru dzialan wymagaloby to dosc sporych i gestych
| instalacji o dosc sporej mocy

IMHO zaden problem - kupujesz 1000 walizek, chinczyki przy tej skali
zrobia to po 100$. Ewentualnie do kompletu dorzucasz balon zeby
zasieg byl wiekszy :-)



No, sprzet wojskowy, ktory w produkcji kosztuje 100$, u end usera kosztuje
10 tys. $, tak to mniej-wiecej dziala. Ale: 1000 walizek, powiadasz.

Dobra. Zalozmy, ze taka walizka zakloci skutecznie w obszarze o promieniu
200-300 metrow. Zeby pokryc obszar wielkosci Trojmiasta musisz uzyc
ich: 3-4 tysiace. Jeszcze je jakos musisz rozstawic, wlaczyc itd. Musisz
je przechowywac, testowac co czas jakis, wymieniac akumulatory...

Generalnie jest to do zrobienia, ale w skali teatru dzialan dosc
klopotliwe. A sprzet wiekszy zostanie szybko zniszczony.

Poczekamy, moze ktos zrobi :)


17 Lut 2003, 09:48
lekomin inc

| Poza tym: zaklocanie GPSa moim zdaniem jest mozliwe, zwlaszcza w skali
| taktycznej. W skali teatru dzialan wymagaloby to dosc sporych i gestych
| instalacji o dosc sporej mocy

IMHO zaden problem - kupujesz 1000 walizek, chinczyki przy tej skali
zrobia to po 100$. Ewentualnie do kompletu dorzucasz balon zeby
zasieg byl wiekszy :-)



zaklucanie nie jest wcale takie proste.. gdyby bylo to kazdy by to robil.. a
nie wiadomo o zadnym tego rodzaju przypadku ani w iraku, ani jugoslawii ani
afganistanie.. najnowsze wersje militarnych gpsow, szczgolnie te w
bombach/rakietach i na samolotach sa szczegolnie dobrze na to wszystko
uodpornione. gdzies czytalem, ale to moze byc bujda, ze po prostu anteny gps
instalowane sa na gornej powierzchni samolotu i sa w taki sposob
skonstruowane zeby "pobieraly" sygnal z gornej polsfery wiec wszelakie
nadajniki na ziemi na nic sie nie zdaja
pozdrowka
lekomin inc


17 Lut 2003, 18:05
Grzechotnik

gdzies czytalem, ale to moze byc bujda, ze po prostu anteny gps
instalowane sa na gornej powierzchni samolotu i sa w taki sposob
skonstruowane zeby "pobieraly" sygnal z gornej polsfery wiec wszelakie
nadajniki na ziemi na nic sie nie zdaja
pozdrowka
lekomin inc



I jest bujda, gdyby nie była to żaden krótkofalowiec nadając z ziemi nie
dałby rady porozumieć się z nikim z drugiej półkuli, a łącza się. Każdy z
nich Ci powie że to po prostu odbicie fali od górnych warstw atmosfery, z
tego wiosek, że mozna nadając z ziemi zakłócić anteny pobierające sygnal
tylko z górnej półsfery.
Pytanie na ile jest to skuteczne, diabli wiedzą co tacy ruscy mają
poukrywane w swych arsenałach na godzine W, a że mają to pewne. i pewnie nie
tylko oni.

Grzechotnik


17 Lut 2003, 18:22
Antey

Każdy z
nich Ci powie że to po prostu odbicie fali od górnych warstw atmosfery, z
tego wiosek, że mozna nadając z ziemi zakłócić anteny pobierające sygnal
tylko z górnej półsfery.



:O) Tak na logikę, to te fale powinny się odbijać z obu stron...
.. a ponieważ GPS jednak działa, to oznacza, że się nie odbijają ;)
A że sygnały zakłócające powinny na ogół mieć zbliżoną dlugość,
więc i one się raczej nie odbiją :) Ale ja sie tam ( jeszcze ) nie znam...
tak sobie dywaguję ;)


18 Lut 2003, 05:32
Grzechotnik

Tu chodzi o moc sygnału, o ile pamietam dyskusje z kims z radiopelengu, to
zawsze syganł odbity ma mniejszą siłe niz bezpośredni. Więc pewnikiem GPS
wybiera 3 najsilniejsze sygnały  albo i wiecej i dlatego dziąła z określoną
dokładnością, z im więcej satelitów pobierze sygnał tym większa precyzja
namiaru ale minimum to trzy, i jeszcze coś koleś mówił o tym, że niektóre
częstotliwości bardzie się odbijają a niektóre przenikają, ale to już nie
moja działka. wspominał o tym w kwesti tel komórkowych że 1800 Mhz to
odbijająca a 900 przenika, dlatego w budynku lepiej funkcjonuje 900. Ale to
jż trzeba by popytać jakiegoś radifachowca.
Ja tam zgodnie z teorią ewolucji wiem jedno każda broń powoduje powstanie
antybroni, tak było jest i pewnie będzie. I prawo techniki im coś bardziej
skomplikowane i ma iwęcej częsci tym podatniejsze na uszkodzenie. Dlatego
krzemiennej pały lecącej na łeb juz niczy nie zakłócisz :-), i to nam
zostanie w 4 światowej ;-(((

Grzechotnik
Einstein mowił, że dwie rzeczy są niezmierzone, wszechświat i ludzka
głupota, co do tego pierwszego nie był pewny.


18 Lut 2003, 15:40
Jacek Kijewski


I jest bujda, gdyby nie była to żaden krótkofalowiec nadając z ziemi nie
dałby rady porozumieć się z nikim z drugiej półkuli, a łącza się. Każdy z
nich Ci powie że to po prostu odbicie fali od górnych warstw atmosfery, z
tego wiosek, że mozna nadając z ziemi zakłócić anteny pobierające sygnal
tylko z górnej półsfery.



ciekawe, gdzie czytales o takim odbiciu fal czestotliwosci GPS...

18 Lut 2003, 18:52
Dariusz K. Ladziak



| I jest bujda, gdyby nie była to żaden krótkofalowiec nadając z ziemi nie
| dałby rady porozumieć się z nikim z drugiej półkuli, a łącza się. Każdy z
| nich Ci powie że to po prostu odbicie fali od górnych warstw atmosfery, z
| tego wiosek, że mozna nadając z ziemi zakłócić anteny pobierające sygnal
| tylko z górnej półsfery.

ciekawe, gdzie czytales o takim odbiciu fal czestotliwosci GPS...



Pewnie w ktorejs gazecie...

Od sporadycznej warstwy E to moze sie odbic (sporadycznie jak nazwa
wskazuje...) cos na dwojce (144-146MHz), na siedemdziesiatce (70cm
czyli 430-440MHz) nie ma juz na co liczyc. Na poltora z grubsza giga
jonosfera jest przezroczysta jak krysztalowa szyba.
Oczywiscie mozna liczyc na dyfrakcje na elementach kadluba - problem w
tym ze zeby GPS-a zaklocic to trzeba miec gestosc widmowa porownywalna
z sygnalem a to przy uwzglednieniu ze system nadaje w widmie
rozproszonym wymaga z kilometra ciezkich kilowatow mocy promieniowanej
- przy zalozeniu ze antena odbiornika widzi nadajnik. Przy liczeniu na
dyfrakcje na krawedziach skrzydel potrzebne bylyby juz chyba
megawaty...
Ale zeby to wiedziec to trzeba wiedziec ze w radiu nie siedzi gadajacy
krasnoludek.


18 Lut 2003, 19:40
Grzechotnik

Masz nieomylny i wszechwiedzący Jacku nie do końca co chciałes ale
niewątpliwe da Ci do myślenia. tekst o odbiciu od jonosfery nie jest w
materiałach wymieniony jako niepotzebny z powodu jednokierunkowego dzaiałnia
systemu GPS, wspominają za to o

to częstotliwość fali GPS 1575,42MHz komórki to 900mhz i 1800 dla
przypomnienia

Trochę teorii o fali radiowej,
Widmo radiowe rozciąga się od częstotliwości pojedynczych Hertzów, czyli fal
bardzo długich (częstotliwości 1 Hz odpowiada fala o długoci 300 000 km) do
typowych fal stosowanych w radiofonii UKF, o częstotliwościach około 100 MHz
(długoć fali 3 m), a dalej poprzez fale stosowane w systemach satelitarnych,
tj. około 10 GHz (długoć fali 3 cm) aż do zakresu wiatła widzialnego, o
częstotliwościach rzędu 500000 GHz (długoć fali równa 0,0005 mm) i wyżej.
Ten bardzo szeroki zakres częstotliwości nie jest w chwili obecnej w całości
wykorzystywany. Własności fal radiowych w bardzo silnym stopniu zależą od
częstotliwości. Chodzi tu o takie aspekty jak: tłumienie sygnału podczas
propagacji w wolnej przestrzeni, łatwość przenikania przez przeszkody,
stopień uginania się fal, wrażliwość fal na czynniki atmosferyczne itp.
W typowych zastosowaniach radiokomunikacyjnych najchętniej wykorzystywanym
zakresem częstotliwości jest zakres od 30 MHz do 300 MHz, a także dalej od
300 MHz do 1000 MHz (tj. do 1 GHz). Im wyższa częstotliwość tym bardziej
skomplikowane i drogie są urządzenia nadawczo-odbiorcze, a fale radiowe są
coraz bardziej wrażliwe na wpływ czynników zewnętrznych. Niestety, wraz z
rozwojem systemów łącznoci wzrasta zatłoczenie widma radiowego i pojawia się
konieczność zajmowania coraz wyższych pasm. Stąd działające od dziesiątków
lat systemy radiofoniczne dysponują przydziałem częstotliwości w okolicy 100
MHz, telefonia komórkowa analogowa otrzymała przydział częstotliwości w
pamie 450 MHz, a telefonia komórkowa GSM początkowo w paśmie 900 MHz, a
następnie także w pamie 1800 MHz. Przyszłociowe systemy telefonii
komórkowej, będą działać w paśmie powyżej 2000 MHz (tj. 2 GHz). W chwili
obecnej niektóre systemy radiokomunikacji wykorzystują już nawet
częstotliwości rzędu 30 GHz, niekiedy także 60 GHz, a sporadycznie, w
warunkach laboratoryjnych nawet 100 GHz.
krótki wykład o działaniu GPS
     GPS jest systemem nawigacji satelitarnej, składającym się z 24
satelitów Ministerstwa Obrony Stanów Zjednoczonych, rozmieszczonych w
sześciu planach orbitalnych. Pierwotnie opracowany dla potrzeb nawigacji
amerykańskich łodzi podwodnych, system GPS dostarcza użytkownikom dokładnych
informacji o czasie, położeniu i prędkości. Od kilku lat mamy do czynienia
ze wzrostem zastosowań cywilnych dla GPS. Globalność tego systemu wyraża się
w powszechnej dostępności sygnału satelitarnego GPS 24 godziny na dobę we
wszystkich zakątkach świata. Wszystkie satelity transmitują sygnał na
identycznej częstotliwości (dla tzw. Usługi Standardowej jest to
1575,42MHz), używając niezależnych kodów dla wyróżnienia sygnałów z
poszczególnych satelitów. Sygnał satelitarny zawiera dane o statusie systemu
(dane orbitalne oraz charakterystyki zegarów). Sygnał ten jest dostępny na
całym globie, korzystanie z niego jest bezpłatne. Dokładność pomiaru waha
się od centymetra (odbiorniki geodezyjne, pomiar różnicowy - Differential
GPS) do stu metrów (proste odbiorniki nawigacyjne, bez korekcji różnicowej)
Każdy satelita transmituje dwa rodzaje sygnałów: L1 (1575.42 MHz) i L2
(1227.60 MHz). Sygnał L1 jest przetwarzany dwoma pseudo-przypadkowymi
sygnałami zagłuszającymi: chronionym kodem P i kodem C/A. Sygnał L2 zawiera
jedynie kod P. Każdy satelita wysyła inny sygnał, co ułatwia odbiornikom
rozpoznanie, z którego satelity pochodzi dany sygnał. Cywilne odbiorniki do
nawigacji wykorzystują jedynie kod C/A na częstotliwości L1. Niemniej jednak
niektóre wyspecjalizowane cywilne odbiorniki geodezyjne mogą przetwarzać
sygnał o częstotliwości L2 w celu uzyskania dokładnych pomiarów.
     Zasada działania systemu opiera się na pomiarze odległości pomiędzy
satelitą poruszającym się po ściśle wyznaczonej orbicie a odbiornikiem.
Znana odległość od satelity lokuje odbiornik na sferze o promieniu równym
zmierzonej odległości. Znana odległość od dwóch satelitów lokuje odbiornik
na okręgu będącym przecięciem dwu sfer. Kiedy odbiornik zmierzy odległości
od trzech satelitów, istnieją tylko dwa punkty, w których może się on
znajdować.  Jeden z tych punktów można wykluczyć jako znajdujący się zbyt
wysoko lub poruszający się zbyt szybko i w ten sposób wyznaczyć swoją
pozycję. Należ tylko poznać odległość od satelitów emitujących bardzo słabe
sygnał (o mocy zbliżonej do szumu tła), i to z centymetrową dokładnością.
Dokonuje się tego poprzez pomiar czasu. Każdy z satelitów posiada cztery
zegary atomowe, którymi synchronizuje wysyłany sygnał. Jedyne, co pozostaje
zmierzyć odbiornikowi, to opóźnienie sygnału odebranego z poszczególnych
satelitów. Niestety, odbiornik GPS nie dysponuje własnym zegarem atomowym, a
tylko dokładnym zegarem kwarcowym, więc staje przed na pozór
nierozwiązywalnym zadaniem: ma stwierdzić która jest godzina (z dokładnością
do nanosekundy), dysponując tylko sygnałem otrzymanym z satelitów, z których
każdy podaje inny czas. Dokonuje się tego odbierając sygnał nie od trzech, a
od czterech satelitów. Można wówczas wyliczyć zarówno rzeczywisty czas, jak
i położenie (klasyczny układ czterech równań z czterema niewiadomymi).
Opisana metoda pomiaru daje błąd poniżej 10 metrów.
    Do niedawna dokładność taką mogły uzyskać tylko amerykańskie odbiorniki
wojskowe. Odbiorniki cywilne musiały się natomiast zadowolić kodem C/A, w
którym sygnał czasu był umyślnie zakłócany poprzez Departament Obrony USA.
Stąd też spadek dokładności do ok. 50-l00 metrów. Zakłócenia wprowadzone
sztucznie do systemu nazywają się SA (Selective Availability) i sprawiały,
że każdy samodzielny odbiornik GPS, pozostawiony w bezruchu, stopniowo
wykazywał zmiany pozycji w promieniu do 100 metrów. Widać wyraźnie, że
pomiary bez użycia technologii różnicowej były obarczone sporym błędem. Co
gorsza, wielkość błędu była trudno przewidywalna; również technologie
uśredniania stawały się w miarę skuteczne (5-7 metrów) dopiero przy bardzo
długich czasach obserwacji. Dokładność standardowa była wystarczająca tylko
do nawigacji; dlatego wymyślono metodę obejścia problemu zakłócania sygnału.
Metodą tą był pomiar względny (DGPS - Differential GPS). Zasada jest prosta:
jeżeli ustawi się GPS w ustalonym punkcie, to na skutek zakłócenia sygnał
pozycja przez niego wyznaczona będzie się ciągle zmieniać. Jeżeli obliczymy
różnicę pomiędzy zmierzoną przez odbiornik pozycją a pozycją rzeczywistą
odbiornika, to otrzymamy tzw. wektor błędu. Otrzymane w ten sposób
informacje, tzw. dane korekcyjne odejmuje się od danych odbieranych przez
GPS-y dokonujące pomiarów w terenie. Uzyskana w ten sposób pozycja jest tym
dokładniejsza, im bliżej znajdują się baza korekcyjna i odbiornik dokonujący
pomiarów. W odległości kilkunastu kilometrów od bazy można dokonywać
pomiarów geodezyjnych (dokładności centymetrowe); do pozostałych zastosowań
wystarczała baza umieszczona w promieniu paruset kilometrów (dokładność
kilku metrów). Pierwotną i nadal najważniejszą funkcją systemu GPS jest
zapewnienie bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych poprzez przewagę
strategiczną US Army. Dlatego właściciel systemu - Departament Obrony USA -
zastrzegł sobie prawo ograniczenia dokładności systemu dla ogółu
użytkowników cywilnych. I z prawa tego skorzystał wprowadzają błąd
selektywny, tzw. SA (Selective Availability). Z dniem 1 maja 2000 roku
Administracja USA podjęła decyzję o zaprzestaniu wprowadzania błędu do
sygnału GPS i obecnie dokładność pozycji wynosi do 10m. Zmiany te dotyczą
całego świata, z wyjątkiem niektórych regionów, na których toczy się wojna
lub jest niestabilna sytuacja polityczna.
    Sygnały GPS są absorbowane przez większość powierzchni, wobec tego
odbiornik GPS do poprawnej pracy potrzebuje odsłoniętego widoku nieba.
Odbiornik wielokanałowy pracuje lepiej w warunkach marginalnych niż
odbiornik jednokanałowy. Niemniej jednak niektóre samochody posiadają
prześwitującą przeciwmgłową metaliczną powłokę wmontowaną w szybę, która
pochłania sygnał GPS. W takich samochodach do odbiornika GPS potrzebna jest
antena zewnętrzna. W pewnym stopniu również korony drzew pochłaniają sygnał
GPS. Lepsze rezultaty w takiej sytuacji można uzyskać poruszając się z
odbiornikiem, niż stojąc w miejscu. Masy lądu, takie jak klify lub budynki
zasłaniają dużą część widoku nieba i przez to również utrudniają
odbiornikowi pomiar pozycji.

Jak widać podatnośc na zakłócenie syganłu jest duża o ile nie bardzo duża
wynikałoby z tego że rozpylenie powiedzmy pylu aluminiowego w powietrzu
skutecznie zagłuszyłoby sygnał GPS, było tego więcej, jakies super
techniczne dane dotyczące wygłuszenia fali radiowej, zmian dziennych stopnia
odbicia fali od jonosfery, ale tylko w zakresie fal krótkich niestety, i
polecane częstotliwości nadawania w określonych godzinach, o propagacji fal
riadiowych rzeczywistych kanałach radiowych o wiekszym tłumieniu fali o
wyższej czestotliwości (to w kontekscie różnic miedzy 900 a 1800 MHz
komórek), jest też o tym że bład pionowy GPS jest wiekszy około 1,5 raza niż
błada poziomy itd

Miłej chinszczyzny :-)

a z ciekawostek

SA (ograniczony dostęp) było to celowe zmniejszanie dokładności systemu GPS
w celu zapobiegnięcia wykorzystaniu go przez wrogie armie w ...

więcej »


19 Lut 2003, 05:32
Antey

Tu chodzi o moc sygnału, o ile pamietam dyskusje z kims z radiopelengu, to
zawsze syganł odbity ma mniejszą siłe niz bezpośredni.



No.... o ile nie wystąpi np. wzmocnienie przez interferencję...

Więc pewnikiem GPS
wybiera 3 najsilniejsze sygnały  albo i wiecej i dlatego dziąła z
określoną
dokładnością, z im więcej satelitów pobierze sygnał tym większa precyzja
namiaru ale minimum to trzy



4 dla określenia pozycji w 3D

wspominał o tym w kwesti tel komórkowych że 1800 Mhz to
odbijająca a 900 przenika, dlatego w budynku lepiej funkcjonuje 900. Ale
to
jż trzeba by popytać jakiegoś radifachowca.



W tej chwili nie pamietam parametrów liczbowych : to zależy wyłącznie od
długości fali
(i rodzaju materiału, i.... ale to inna bajka ) - tzn.
np. metalowa siatka, którą zamiast jednolitej blachy pokrywa się np.
powierzchnie tzw. otwartych poligonów pomiarowych pewien zakres fal
przepuszcza
a inny tłumi. I w komorze, która miała tłumić fale do 1 GHz, telefony
komórkowe
działały bez problemu ;)

Ja tam zgodnie z teorią ewolucji wiem jedno każda broń powoduje powstanie
antybroni, tak było jest i pewnie będzie.



To działa w obie strony - na anty broń powstaje anty-anty-broń...
O zakłócaniu GPS tyle już plotek było ( na tej grupie ) ale o konkretach
nikt nic nie wie.... tak jak o e-bombach itp.

I prawo techniki im coś bardziej
skomplikowane i ma iwęcej częsci tym podatniejsze na uszkodzenie.



Cholerne Pentiumy.... psują się dosłownie co sekundę :)

Dlatego
krzemiennej pały lecącej na łeb juz niczy nie zakłócisz :-), i to nam
zostanie w 4 światowej ;-(((



Chyba że bumerangiem :O) z dystansu...


19 Lut 2003, 13:02
Jacek Kijewski


Masz nieomylny i wszechwiedzący Jacku nie do końca co chciałes ale
niewątpliwe da Ci do myślenia. tekst o odbiciu od jonosfery nie jest w
materiałach wymieniony jako niepotzebny z powodu jednokierunkowego dzaiałnia
systemu GPS, wspominają za to o



[ciach podstawy, ktore nasz dog-hunter skads skopiowal]

Jak widać podatnośc na zakłócenie syganłu jest duża o ile nie bardzo duża
wynikałoby z tego że rozpylenie powiedzmy pylu aluminiowego w powietrzu
skutecznie zagłuszyłoby sygnał GPS, było tego więcej, jakies super
techniczne dane dotyczące wygłuszenia fali radiowej, zmian dziennych stopnia
odbicia fali od jonosfery, ale tylko w zakresie fal krótkich niestety, i
polecane częstotliwości nadawania w określonych godzinach, o propagacji fal
riadiowych rzeczywistych kanałach radiowych o wiekszym tłumieniu fali o
wyższej czestotliwości (to w kontekscie różnic miedzy 900 a 1800 MHz
komórek), jest też o tym że bład pionowy GPS jest wiekszy około 1,5 raza niż
błada poziomy itd

Miłej chinszczyzny :-)



No i teraz pytanie pomocnicze: co Ty wiesz o odbijaniu? Rzucasz kupe
niepotrzebnych rzeczy, zamiast odpowiedziec na proste pytanie: gdzie
wyczytales o odbijaniu fal 1.5 giga od jono, tropo czy innej sfery.

A zwlaszcza mozliwosci wykorzystania tego do zaklocania.

Heh.


Nowy chinski czolg ? ( link , rysunek )
Jest miejce w wojsku dla kobiet?
nb z "plastiku" ?
ah 64 down
"Braterska pomoc"
FR- prace nad nowym systemem obrony
Rosyjskie okręty wojenne w Iraku...?
NARESZCIE Amerykanie zrobia porzadek z terrorystami Al-Sadra
moc testowanych rosyjskich bombek A - a to nowina...
PustynnaBurza a wojna AD2002 - roznice
ksiazka Elita Luftwaffe - opinie
Agent Orange
OT Fabula o szturmie groznego
Echa kawalerii
Gaza - zniszczona Merkawa
Kolekcja postów z for dyskusyjnych / Index
Linki,