5 Sty 2005, 19:16
amstaff...@poczta.onet.pl

Witam
Tak nagle mnie naszło, a nigdzie tego nie moge wyłuskać, jak wyglądała kwestia
poboru do służby wojskowej w przedwojennej Polsce. Czy istniała umownie
zasadnicza służba wojskowa? Ile trwała? Jakie jednostki były zawodowe? W ogóle
jak wyglądała przedwojenna administracja wojskowa jeśli chodzi o pobór (jeśli
takowy istniał)?
pzdr



5 Sty 2005, 19:30
peb...@poczta.onet.pl

Tak nagle mnie naszło, a nigdzie tego nie moge wyłuskać, jak wyglądała
kwestia
poboru do służby wojskowej w przedwojennej Polsce. Czy istniała umownie
zasadnicza służba wojskowa? Ile trwała? Jakie jednostki były zawodowe? W
ogóle
jak wyglądała przedwojenna administracja wojskowa jeśli chodzi o pobór (jeśli
takowy istniał)?
pzdr



Jak widze takie pytania, to zawsze mam wątpliwości, czy ktoś mnie nie
podpuszcza. Podobnie jak kiedy młody człowiek przekonywał mnie niedawno, że
Polska przegrała z NIemcami w 1939 roku, bo oni mieli zawodowe wojsko.

Pobór w PL przed II wś był powszechny. Niemal 100 % zdrowych mężczyzn było
powoływanych. Nominalnie służba (pojęcia zasadnicza wtedy nie używano) trwała 2
lata, choć czasami była nieco skracana. Absolwenci szkół średnich i wyższych
służyli rok (Szkoła Podchorązych Rezerwy + praktyka) i kończyli jako
podoficerowie-podchorążowie, stopień oficerski zdobywali podczas dodatkowego
szkolenia rezerwistów. Jednostek zawodowych nie było.

pbp


6 Sty 2005, 03:19
Rodrig Falkenstein


Pobór w PL przed II wś był powszechny. Niemal 100 % zdrowych mężczyzn  
było powoływanych. Nominalnie służba (pojęcia zasadnicza wtedy nie  
używano) trwała 2 lata, choć czasami była nieco skracana. Absolwenci  
szkół średnich i wyższych służyli rok (Szkoła Podchorązych Rezerwy  
+ praktyka) i kończyli jako
podoficerowie-podchorążowie, stopień oficerski zdobywali podczas  
dodatkowego
szkolenia rezerwistów. Jednostek zawodowych nie było.



Zaraz przypominam sobie wezwanie do jednostki wygrzebane w dokumentach  
dziadka:
"Ma się wstawić w stanie zupełnie trzeźwym, wymyty i w czystej bieliźnie"
Według adnotacji do wezwania załączono bilet kolejowy do stacji Pińsk i  
kartkę na przejazd  końmi do jednostki.


6 Sty 2005, 07:39
Zenon Grodzki


Absolwenci szkół średnich i wyższych służyli rok (Szkoła
Podchorązych Rezerwy + praktyka) i kończyli jako
podoficerowie-podchorążowie, stopień oficerski zdobywali podczas
dodatkowego szkolenia rezerwistów.



Skorzystam z okazji i się podepnę. Wszyscy absolwenci szkoleni byli
w SPR? Przy okazji biografii rozmaitych literatów zetknąłem się
z pojęciem ,,szeregowy z cenzusem''. OIDP Gałczyński miał taki stopień
we Wrześniu.

Zenon Grodzki




6 Sty 2005, 07:47
Rafał

Zaraz przypominam sobie wezwanie do jednostki wygrzebane w dokumentach  
dziadka:
"Ma się wstawić w stanie zupełnie trzeźwym, wymyty i w czystej bieliźnie"
Według adnotacji do wezwania załączono bilet kolejowy do stacji Pińsk i  
kartkę na przejazd  końmi do jednostki.



Mój dziadek dostał wezwanie na ... październik 1939r. Po wojnie już go nie
chcieli. Jego kilku przyjaciół poszło na ochotnika. 1 listopada odwiedzamy ich
groby.

Mój drugi dziadek poszedł po wojnie. Trafił do saperów. Uszył pułkownikowi
garnitur i od razu przenieśli go do milszej i bezpieczniejszej jednostki.

Usłyszałem od nich obu parę ciekawych historii.

Pozdrawiam,

Rafał


6 Sty 2005, 07:55
Lukasz Rzepinski usun-to

ciekawi mnie tak czasami czy współczesne powiedzmy 4 dywizje polskie byłyby
w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...

6 Sty 2005, 07:59
alex


ciekawi mnie tak czasami czy współczesne powiedzmy 4 dywizje polskie byłyby
w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...



Trochę u nas trudno o dywizje (same brygady chyba już zostały)... Ale
wystarczyłoby pewnie użyć:
- 6BDSz
- 25BKPow
- 12BKPanc
- i nasze wszystkie myśliwce bombardujące (Su-22)

Przy zapewnieniu odpowiedniej ilości wojsk okupacyjnych i amunicji
zatrzymalibyśmy się w tej obronie gdzieś w okolicach linii Maginota :)

pzdr
alex


6 Sty 2005, 08:02
RAJ



byłyby
w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...



Sugestia: wyobraz sobie nalot Luftwaffe na pozycje broniona przez 2 Szylki.
A zaraz pozniej wyobraz sobie atak czolgow na te pozycje. No oczywiscie
Szylkom moze sie skonczyc amunicja.

6 Sty 2005, 08:08
alex


Sugestia: wyobraz sobie nalot Luftwaffe na pozycje broniona przez 2 Szylki.
A zaraz pozniej wyobraz sobie atak czolgow na te pozycje. No oczywiscie
Szylkom moze sie skonczyc amunicja.



Masz na myśli _te_ niemieckie czołgi które mieli w 39? Te których ich
sztabowcy nie brali poważnie pod uwagę?

pzdr
alex


6 Sty 2005, 08:10
Michal Grodecki


ciekawi mnie tak czasami czy współczesne powiedzmy 4 dywizje polskie byłyby
w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...



Nie - zostały by wymanewrowane. Za długa granica w porównaniu z
liczebnością tych 4 dywizji. Niemcy by je po prostu obeszli. Oczywiście
na odcinkach na których nadziali by się na nie ponieśli by potężne
straty - chyba że amunicji by brakło.
Oddzielna kwestia 4 jakie dywizje? Pancerne, zmechanizowane?


6 Sty 2005, 08:13
Michal Grodecki




byłyby

| w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...

Sugestia: wyobraz sobie nalot Luftwaffe na pozycje broniona przez 2 Szylki.
A zaraz pozniej wyobraz sobie atak czolgow na te pozycje. No oczywiscie
Szylkom moze sie skonczyc amunicja.



Tylko że tych Szyłek (i innego sprzętu) w 4 dywizjach braknie na
obsadzenie granicy bez pozostawienia dużych dziur które Niemcy znajdą (
na tym przecież idea blitzkriegu polegała) i przejdą nimi.


6 Sty 2005, 08:17
alex


Nie - zostały by wymanewrowane. Za długa granica w porównaniu z
liczebnością tych 4 dywizji. Niemcy by je po prostu obeszli. Oczywiście
na odcinkach na których nadziali by się na nie ponieśli by potężne
straty - chyba że amunicji by brakło.
Oddzielna kwestia 4 jakie dywizje? Pancerne, zmechanizowane?



No i tutaj jest miejsce gdzie przydałaby się i świetnie sprawdziła
25BKPow przy wsparciu Mi-24 i Su-22. Chyba że symulacja nie obejmuje
lotnictwa? ;)

pzdr
alex


6 Sty 2005, 08:43
mic...@alpha.net.pl

Troche u nas trudno o dywizje (same brygady chyba juz zostaly)



Mamy cztery dywizje po trzy brygady, plus troche brygad "luzem".
:-)
Michal


6 Sty 2005, 08:47
alex


| Troche u nas trudno o dywizje (same brygady chyba juz zostaly)

Mamy cztery dywizje po trzy brygady, plus troche brygad "luzem".
:-)
Michal



W takim razie te wolne dywizje mają dużo lepsze Public Relations, hehe ;)

pzdr
alex


6 Sty 2005, 08:51
Michal Grodecki



| Nie - zostały by wymanewrowane. Za długa granica w porównaniu z
| liczebnością tych 4 dywizji. Niemcy by je po prostu obeszli.
| Oczywiście na odcinkach na których nadziali by się na nie ponieśli by
| potężne straty - chyba że amunicji by brakło.
| Oddzielna kwestia 4 jakie dywizje? Pancerne, zmechanizowane?

No i tutaj jest miejsce gdzie przydałaby się i świetnie sprawdziła
25BKPow przy wsparciu Mi-24 i Su-22. Chyba że symulacja nie obejmuje
lotnictwa? ;)



Obawiam się że nawet nasze wszystkie Mi-24 wsparte Su-22 nie dały by
sobie rady. Ile wylotów jest w stanie wykonać dziennie pilot? Sieci
rozpoznania nie ma, spora część nalotów trafia w próżnię. Część lotnisk
Niemcy zdobywają, trzeba przerzucić maszyny na inne - zamiast atakować
nacierające niemieckie jednostki piloci tracą energię na przebazowanie.
Paliwo, części zamienne i amunicję też trzeba przerzucić.


6 Sty 2005, 09:04
alex


Obawiam się że nawet nasze wszystkie Mi-24 wsparte Su-22 nie dały by
sobie rady. Ile wylotów jest w stanie wykonać dziennie pilot? Sieci
rozpoznania nie ma, spora część nalotów trafia w próżnię. Część lotnisk
Niemcy zdobywają, trzeba przerzucić maszyny na inne - zamiast atakować
nacierające niemieckie jednostki piloci tracą energię na przebazowanie.
Paliwo, części zamienne i amunicję też trzeba przerzucić.



Hmm. Obciążenie pilotów - fakt, Mi-24 musiałyby latać praktycznie bez
przerwy. Z rozpoznaniem byłby mniejszy kłopot - mając jakiekolwiek blade
pojęcie gdzie może znajdować się jakaś grupa bojowa przeciwnika można
wysłać klucz Mi-24 na polowanie. Tylko że do tego należałoby jeszcze
założyć sprawnie działającą łączność. Na minus działają też straty w
samym sprzęcie których nie uwzględniłem - w sumie tylko Su-22 byłyby
raczej bezpieczne (chociaż, przy podejściu do lądowania...). O
wytrzymałości większości śmigłowców można zapomnieć. Tym niemniej można
byłoby sprawić atakującym parę niespodzianek (np. bomby
paliwowo-powietrzne lub minowanie narzutowe - system Platan).

pzdr
alex


6 Sty 2005, 09:06
Lorem Ipsum



dziadka:
"Ma się wstawić w stanie zupełnie trzeźwym, wymyty i w czystej bieliźnie"



Piekne :) Serio bylo "wstawic" czy to Twoja literowka?

6 Sty 2005, 09:19
mic...@alpha.net.pl

| Mamy cztery dywizje po trzy brygady, plus troche brygad "luzem".
| :-)

W takim razie te wolne dywizje maja duzo lepsze Public Relations, hehe ;)



Brygady "luzem" i brygady "dywizyjne" wlasciwie sa tak samo
samodzielnymi brygadami zdolnymi dzialac na niezaleznych kierunkach.
Podporzadkowanie brygad dywizjom jest zreszta zmienne, raz brygada
X wchodzi w sklad dywizji Y a raz jakas inna, ktora stala "luzem".
Tak ze to jest raczej podporzadkowanie formalne, niz zaleznosc w sensie
technicznym.
Michal


6 Sty 2005, 09:51
meffur


| Tak nagle mnie naszło, a nigdzie tego nie moge wyłuskać, jak wyglądała
kwestia
| poboru do służby wojskowej w przedwojennej Polsce. Czy istniała umownie
| zasadnicza służba wojskowa? Ile trwała? Jakie jednostki były zawodowe? W
ogóle
| jak wyglądała przedwojenna administracja wojskowa jeśli chodzi o pobór
| (jeśli takowy istniał)?
| pzdr

Jak widze takie pytania, to zawsze mam wątpliwości, czy ktoś mnie nie
podpuszcza. Podobnie jak kiedy młody człowiek przekonywał mnie niedawno,
że Polska przegrała z NIemcami w 1939 roku, bo oni mieli zawodowe wojsko.

Pobór w PL przed II wś był powszechny. Niemal 100 % zdrowych mężczyzn było
powoływanych. Nominalnie służba (pojęcia zasadnicza wtedy nie używano)
trwała 2 lata, choć czasami była nieco skracana. Absolwenci szkół średnich
i wyższych służyli rok (Szkoła Podchorązych Rezerwy + praktyka) i kończyli
jako podoficerowie-podchorążowie, stopień oficerski zdobywali podczas
dodatkowego szkolenia rezerwistów. Jednostek zawodowych nie było.



"W mysl ustawy obowiazek sluzby wojskowej rozpoczynal sie w 21 roku zycia i
trwal: w sluzbie czynnej do konca roku w ktorym poborowy konczyl lat 23, w
rezerwie do konca roku, w ktorym szeregowy konczyl 40 lat zycia, a ofocer
rezerwy 50 lat; w pospolitym ruszeniu do konca roku, w ktorym szeregowy
konczyl lat 50 a ofocer pospolitego ruszenia 60 lat.

Poborowym i ochotnikom, ktorzy ukonczyli panstwowa lub rownorzedna
panstwowej szkole srednia i zlozyli egzamin dojrzalosci, przyslugiwalo
prawo do skroconej sluzby czynnej. Czas trwania skroconej sluzby nie mogl
przekroczyc 15 miesiecy. Jezeli poborowi i ochotnicy w czasie jej odbywania
nie uzyskali warunkow wymaganych do mianowania podporucznikiem rezerwy,
wowczas tracili prawo do skroconej sluzby czynnej.

Poborowi ktorzy nie zostali powolani do sluzby czynnej w roku, w ktorym
osiagneli wiek poborowy, byli zaliczani do ponadkontyngentowych. Powolanie
ich do wojska moglo nastapic do konca roku, w ktorym konczyli 25 lat.

Sluzba czynna w WP ustawowo trwala 2 lata z wyjatkiem sluzby w kawalerii i
artylerii konnej (2 lata i 1 miesiac) oraz marynarce wojennej (2 lata i 3
miesiace). ... Presja opinii publicznej oraz ciezka sytuacja finansowa
panstwa w 1924 roku do ograniczenia w piechocie, artylerii i taborach
sluzby czynnej do 18 miesiecy."

Centralne kierownictwo sluzba poborowa nalezalo do mionistra spraw
wojskowych, ktorego organem fachowym bylo Wydzial Poborowy dzialajacy w
pierwszym okresie w ramach  Dep. X spraw Poborowych MSWojsk. a od sierpnia
1923 w ramach Dep. I Piechoty MSWojsk.

W okregach korpusu organem fachowym w sprawach poboru nyly referaty
uzupelnien. Kontrole dzialalnosci i sprawnosci urzedow poborowych na
obszarze danego okregu korpusu przeprowadzal inspektor poborowy, ktory byl
organem inspekcyjnym dowodcy okregu korpusu.

Organami wykonawczymi sluzby poborowej byly powiatowe komendy uzupelnien
PKU, obejmujace od 1 do 6 powiatow. ... W omawianym okresie siec urzedow
poborowych osiagnela liczbe 118."

"Wojsko Polskie w latach 1921-1926"
Mieczyslaw Cieplewicz, Ossolineum 1998
str. 150-152

Ciekawostka i wyksztalceniu oficerow:

W 1928 roku wykształceniem wyższym legitymowało się prawie 14 procent
oficerów, a podstawowym tylko 6,5 pro­cent. W poszczególnych rodzajach
broni oficerów z wyższym wykształceniem najwięcej było w marynarce wojennej
(12 procent), wojskach inżynieryjno-saperskich (9,7 procent), łączności (9
procent) i artylerii (8,8 procent). Najmniej natomiast w piechocie (4,8
procent), kawalerii (3,9 procent) i lotnictwie (2,8 procent). Spośród
wymienionych rodzajów broni oficerowie z wykształceniem podstawowym byli
tylko w piechocie i lotnictwie. Jeśli chodzi o służby, wykształcenie wyższe
posiadało 100 procent kadry sądownictwa i 97,7 pro­cent weterynarii.
Natomiast w służbie kancelaryjnej oraz gospodarczej było 54,1 procent z
wykształceniem podstawowym i tylko 3 procent z wyższym

Franciszek Kusiak
"Życie codzienne oficerów Drugiej Rzeczypospolitej", PIW 1992
str. 10


6 Sty 2005, 10:07
RAJ

| ciekawi mnie tak czasami czy współczesne powiedzmy 4 dywizje polskie
| byłyby w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...
| Sugestia: wyobraz sobie nalot Luftwaffe na pozycje broniona przez 2
Szylki.
| A zaraz pozniej wyobraz sobie atak czolgow na te pozycje. No oczywiscie
| Szylkom moze sie skonczyc amunicja.

Tylko że tych Szyłek (i innego sprzętu) w 4 dywizjach braknie na
obsadzenie granicy bez pozostawienia dużych dziur które Niemcy znajdą (
na tym przecież idea blitzkriegu polegała) i przejdą nimi.



Bez jaj.
Oczywiscie ze jest ich za malo.
Dlatego musialyby prowadzic walki manewrowe.
Co nie zmienia faktu ze batalion bylby w stanie zatrzymac i zniszczyc
dywizje pancerna.
Ogien kontrbateryjny bardzo szybko wyeliminowalby niemiecka artylerie.
Lutwaffe po kilkunastu nalotach nie bylaby w stanie znalezc chetnych
do wykonania nalotu z pulapu nizszego niz 5 km.
A z T72 to i 88mm by sobie nie poradzily.

Michał Grodecki



--
Pozdrawiam
              RAJ
http://strategie.gildia.com


6 Sty 2005, 10:05
lekomin inc


Tylko że tych Szyłek (i innego sprzętu) w 4 dywizjach braknie na
obsadzenie granicy bez pozostawienia dużych dziur które Niemcy znajdą ( na
tym przecież idea blitzkriegu polegała) i przejdą nimi.



poco obsadzac granice? ani wrzesien 39 ani rok 1991 w iraku nic nas nie
nauczyly? 4 manewrowe dywizje zmechanizowane po naszej stronie.. w jakiejs
odleglosci od granicy :) taki BWP1 niszczylby kazdy pojazd wroga a nasze
czolgi bylyby zupelnie odporne na ostrzal przeciwnika.. do tego calkowita
przewaga w powietrzu, dominacja informacyjna, ruchoma artyleria polowa
strzelajaca amucnia kasetowa, manewr silami aeromobilnymi, druzyna piechoty
dysponujaca giantyczna przewaga ogniowa.. ogolnie jak ktos zauwazyl
zatrzymala by nas dopiero linia maginota.
pozdrowka
lekomin inc

6 Sty 2005, 10:08
RAJ

| Sugestia: wyobraz sobie nalot Luftwaffe na pozycje broniona przez 2
Szylki.
| A zaraz pozniej wyobraz sobie atak czolgow na te pozycje. No oczywiscie
| Szylkom moze sie skonczyc amunicja.

Masz na myśli _te_ niemieckie czołgi które mieli w 39?



Dokladnie te.

Te których ich sztabowcy nie brali poważnie pod uwagę?



Ale ich uzyli.  :)

alex



--
Pozdrawiam
              RAJ
http://strategie.gildia.com


6 Sty 2005, 10:10
lekomin inc


Obawiam się że nawet nasze wszystkie Mi-24 wsparte Su-22 nie dały by sobie
rady. Ile wylotów jest w stanie wykonać dziennie pilot? Sieci rozpoznania
nie ma, spora część nalotów trafia w próżnię. Część lotnisk Niemcy
zdobywają, trzeba przerzucić maszyny na inne - zamiast atakować
nacierające niemieckie jednostki piloci tracą energię na przebazowanie.
Paliwo, części zamienne i amunicję też trzeba przerzucić.



ktore lotniska mieliby zdobyc.. taki nasz batalion na leo2a4 spokojnie
moglby rozbic w puch pewnie ze 2 dywizje pancerne niemieckie. przy stratach
wlasnych wynoszacych 0. Stukasy by sobie z Szylkami nie poradzily (w
ostatniej nTW jest artykul apropo zapalnikow zblizeniowych w czasie 2 wojny
swiatowej.... wiesz co by taka szylka z radarem zrobila z takim dywizjonem
Stukasow?).. do tego gigantyczna przewaga w celnosci, amunicji (amunicja
kasetowa spadajaca na piechote w natarciu... bez pojazdow opancerzonych
itpitd.. rzez..) artyleryjskiej...

co do rozpoznania.. jestem przekonany ze taka jedna suczka z zasobnikiem
rozpoznawczym zapelnia pelniejsza wiedze niz dywizjon rozpoznawczych
Storchow :) pozatym wreszcie nasze jednostki WRE moglyby sie wykazac..
zakladam ze zadne radio niemieckie by nie dzialalo :)
pozdrowka
lekomin inc


6 Sty 2005, 10:17
Rodrig Falkenstein




| dziadka:
| "Ma si? wstawi? w stanie zupe?nie trze?wym, wymyty i w czystej  
| bieli?nie"

Piekne :) Serio bylo "wstawic" czy to Twoja literowka?



było "wstawić"


6 Sty 2005, 10:40
Piotr A.


[..] pozatym wreszcie nasze jednostki WRE moglyby sie wykazac..
zakladam ze zadne radio niemieckie by nie dzialalo :)



hmm czy aby na pewno?
przeciez WRE sa/byly robioen na sprzet powiedzmy tak do 20-30 lat
wstecz, a obawiam sie, ze wtedy stosowano inne czestotliwosci itd.
Czy nie byloby tak czasem, ze okazalaby sie zerowa skutecznosc WRE?
Przeciez nie dzialaja szerkopasmowo, obecnie czestotliwosci radiowe
to w Mhz, a wtedy, to chyba khz ?

Piotr A.


6 Sty 2005, 10:50
Piotr A.



| [..] pozatym wreszcie nasze jednostki WRE moglyby sie wykazac..
| zakladam ze zadne radio niemieckie by nie dzialalo :)

hmm czy aby na pewno?
przeciez WRE sa/byly robioen na sprzet powiedzmy tak do 20-30 lat
wstecz, a obawiam sie, ze wtedy stosowano inne czestotliwosci itd.
Czy nie byloby tak czasem, ze okazalaby sie zerowa skutecznosc WRE?
Przeciez nie dzialaja szerkopasmowo, obecnie czestotliwosci radiowe
to w Mhz, a wtedy, to chyba khz ?



Radiostacja z Sd Kfz 250 (jest taka tabelka z radiostacjami)
http://www.panzer.punkt.pl/strony_www/sdkfz250.htm
czestotliowsci genralnie 0,027-3 Mhz

Obecne wojskowe:
http://www.radmor.com.pl/index.php?m_id=191&lang=pl
30 á 80 MHz    

Wiec zaklocarki chyba by srednio dzialaly :-)

Co wiecej, czesc sprzetu WRE bylaby bezuzyteczna, bo nie mialby co zaklocac:
http://www.wp.mil.pl/start.php?page=1011602000
(chyba akurat z tej strony nic by sie nie przydalo :D
np. Stacja radiolokacyjna zakłóceń odzewowych "Jadwiga-3", bo Niemcy nie
mieli urzadzen swoj-obcy)

Piotr A.


6 Sty 2005, 11:57
ALE

| | ciekawi mnie tak czasami czy współczesne powiedzmy 4 dywizje polskie
| byłyby w stanie zatrzymać agresję sił niemieckich z 1939...
| Sugestia: wyobraz sobie nalot Luftwaffe na pozycje broniona przez 2
Szylki.
| A zaraz pozniej wyobraz sobie atak czolgow na te pozycje. No oczywiscie
| Szylkom moze sie skonczyc amunicja.

| Tylko że tych Szyłek (i innego sprzętu) w 4 dywizjach braknie na
| obsadzenie granicy bez pozostawienia dużych dziur które Niemcy znajdą (
| na tym przecież idea blitzkriegu polegała) i przejdą nimi.

Bez jaj.
Oczywiscie ze jest ich za malo.
Dlatego musialyby prowadzic walki manewrowe.
Co nie zmienia faktu ze batalion bylby w stanie zatrzymac i zniszczyc
dywizje pancerna.
Ogien kontrbateryjny bardzo szybko wyeliminowalby niemiecka artylerie.
Lutwaffe po kilkunastu nalotach nie bylaby w stanie znalezc chetnych
do wykonania nalotu z pulapu nizszego niz 5 km.
A z T72 to i 88mm by sobie nie poradzily.



Idiotyczny wątek.
Odpowiedz jest prosta z braku paliwa w 1939 4 dywizje zmech nie wyjechałyby z koszar.
Lepszy wątek w podobnym stylu jakbyśmy w 1944 mieli Gwiazdę Śmierci to..


6 Sty 2005, 12:29
Michał Buslik

Idiotyczny wątek.



w rzeczy samej


6 Sty 2005, 14:06
Aga Bej

Hmm. Obciążenie pilotów - fakt, Mi-24 musiałyby latać praktycznie bez
przerwy.



No i by musiały by mieć osłonę... W starciu Hind vs BF 109 obstawaił bym
jednak tego drugiego.

Nie zapominajmny tez o takich pierdolach jak noktowizory i inne bajery ktore
by sprawilay że w Nocy mielibysmy bezapelacyjną przewagę. Na niekorzyśc
takiego S/F przemawia że po kilku tygodniach inetsywnych dzialań spora częśc
pojazdów stnaela by w miescu lub miala ograniczone mozliwości z braku części
zamiennych niemozliwej do naprawienia ówczesną technologia elektroniką itp.
Czyli do Lini Maginota bysmy dotarli ale na Ural to bym się już raczej nie
wybierał....

BDW: Pamietacie taką ramote jak "Jeszcze raz Pearl Harbor"... Japończycy
wyrażnie pozadrościli i wyadają teraz serial animowany "Zipang" o tym jak
ich krążownik klasy Aegis przenosi się w czasie podczas bitwy i Midway
:))))))))


6 Sty 2005, 14:25
peb...@poczta.onet.pl

Zenon Grodzki



Wszyscy absolwenci szkoleni byli
w SPR? Przy okazji biografii rozmaitych literatów zetknąłem się
z pojęciem ,,szeregowy z cenzusem''. OIDP Gałczyński miał taki stopień
we Wrześniu.



Jeli jakis po-maturzysta/po-student nie trafił do służby w przepisowym trybie,
albo zdobył wykształcenie już po odbyciu służby, a potem do niej wracał, np na
ćwiczenia, to uzyskiwał tytuł "z cenzusem".
Nie wiem co przytrafiło się Gałczyńskiemu. Ale np. Henryk Jabłoński (były
przewod.Rady Państwa) w wojsku przed 39 nie służył (zapewne z przyczyn
politycznych), a trafił tam dopiero w czasie wojny, walczył m.inn. pod
Narwikiem właśnie jako strzelec z cenzusem.

pbp


6 Sty 2005, 15:47
Mikolaj Machowski



| Absolwenci szkół średnich i wyższych służyli rok (Szkoła
| Podchorązych Rezerwy + praktyka) i kończyli jako
| podoficerowie-podchorążowie, stopień oficerski zdobywali podczas
| dodatkowego szkolenia rezerwistów.

Skorzystam z okazji i się podepnę. Wszyscy absolwenci szkoleni byli
w SPR? Przy okazji biografii rozmaitych literatów zetknąłem się
z pojęciem ,,szeregowy z cenzusem''. OIDP Gałczyński miał taki stopień
we Wrześniu.



Czy wszyscy to nie wiem. Dziadek (po prawie w Wawie) był w wojsku
a w 39 r. został powołany już w marcu.

m.


6 Sty 2005, 16:15
peb...@poczta.onet.pl

Czy wszyscy to nie wiem. Dziadek (po prawie w Wawie) był w wojsku
a w 39 r. został powołany już w marcu.



Musiał mieć przydział do jednostki mobilizowanej na wiosnę. Jednak ogromna
większość rezerwistów dostała wezwania w ostatniej dekadzie sierpnia w ramach
mob.alarmowej-kartkowej. W mob.powszechnej powołano tylko ok. 20 % wszystkich
wzywanych rezerwistów.
A czy dziadek był podchorąży, czy tez dorobił sie gwiazdek?
I czy miał wojskową specjalność po fachu cywilnym, był może audytorem (wtedy to
słowo znaczyło co innego niz dziś), czy też miał specjalność typowo wojskową?

pbp


6 Sty 2005, 16:32
PAweł


Jednostek zawodowych nie było.



Co do tego mam pewne wątpliwości- vide jednostki motorowo-pancerne, co
najmniej w bardzo powaznej części "uzawodowione".
Poza tym wspomnieć trzeba o zawodowych formacjach quasi-wojskowych, jak np
KOP.

6 Sty 2005, 16:41
peb...@poczta.onet.pl


| Jednostek zawodowych nie było.

Co do tego mam pewne wątpliwości- vide jednostki motorowo-pancerne, co
najmniej w bardzo powaznej części "uzawodowione".



W "pewnej części" to każda jednostka jest uzawodowiona. Nawet w motorowo-
pancernych zdecydowana większośc stanu wojennego to byli żołnierze niezawodowi.
Dla ciekawostki wtedy raczej nie używano pojęcia "żołnierz zawodowy", o takich
mówiono ż.służby stałej lub ż.sł.kontraktowej.

Poza tym wspomnieć trzeba o zawodowych formacjach quasi-wojskowych, jak np
KOP.



KOP nie był do momentu ogłoszenia mobilizacji częścią sił zbrojnych. A i w
KOPie część funkcjonariuszy stanowili poborowi - choć do tego ostatniego nie
mam pewności.

pbp


6 Sty 2005, 18:20
Mikolaj Machowski


| Hmm. Obciążenie pilotów - fakt, Mi-24 musiałyby latać praktycznie bez
| przerwy.

No i by musiały by mieć osłonę... W starciu Hind vs BF 109 obstawaił bym
jednak tego drugiego.

Nie zapominajmny tez o takich pierdolach jak noktowizory i inne bajery ktore
by sprawilay że w Nocy mielibysmy bezapelacyjną przewagę.



W czasie pierwszych kilku nocy. Później byłyby problemy z ładowaniem
akumulatorków.

m.


6 Sty 2005, 18:46
PAweł



| Jednostek zawodowych nie było.

| Co do tego mam pewne wątpliwości- vide jednostki motorowo-pancerne,
| co najmniej w bardzo powaznej części "uzawodowione".

W "pewnej części" to każda jednostka jest uzawodowiona. Nawet w
motorowo- pancernych zdecydowana większośc stanu wojennego to byli
żołnierze niezawodowi.



Czy jestes tego pewien? - przypominam sobie , ze gdzieś, kiedys :) czytałem,
iz było dokładnie odwrotnie, tj, większość zdecydowaną stanowili żołnierze
służby stałej, - chodziło o kwalifikacje, wtedy nie tak powszechne. Ale że
źródeł nie pamiętam to się nie upieram:)

| Poza tym wspomnieć trzeba o zawodowych formacjach quasi-wojskowych,
| jak np KOP.

KOP nie był do momentu ogłoszenia mobilizacji częścią sił zbrojnych.



Totez pisałem o formacji quasi-wojskowej:)

A i w KOPie część funkcjonariuszy stanowili poborowi - choć do tego
ostatniego nie mam pewności.



Moje źródło nie żyje- śp. dziadek, oficer KOP-u opowiadał, ze wszyscy
dostawali wynagrodzenie, więc zawodowcy:)


6 Sty 2005, 19:08
Aga Bej

W czasie pierwszych kilku nocy. Później byłyby problemy z ładowaniem
akumulatorków.



To akurat najmniejszy problem... prądnice wtedy juz znano a ustawic
odpowiednie napięcie to żaden problem :). Gorzej jakby noktowizor się
zepsuł.

I jeszcze jedno co mi przyszło do głowy. Paliwo. Lotnicze mogło by sie
okazać nieodpowiednie (nie mogliśmy wtedy użytkowac jakis amerykańskich
samolotów bo były własnie takie problemy). Z koleji z olejem napędowym do
dizli było u nas bardzo cienko (nasze 7TP miały z tym ogromne problemy). No
i utrzymanie w ruchu paru tysięcy dosyć paliwożernych pojazdów (nie tylko
czołgi i bwp ale też cięzarówki gaziki ciagniki). Ówczesna logistyka mogła
by sie po prostu załamać. Z koleji wlewanie do baków różnych przypadkowych
wynalazków mogło by znacząco skrócić okres przydatności pojazdów (zwłaszcza
samolotów i smigłowców).


6 Sty 2005, 19:08
peb...@poczta.onet.pl

Czy jestes tego pewien? - przypominam sobie , ze gdzieś, kiedys :) czytałem,
iz było dokładnie odwrotnie, tj, większość zdecydowaną stanowili żołnierze
służby stałej, - chodziło o kwalifikacje, wtedy nie tak powszechne. Ale że
źródeł nie pamiętam to się nie upieram:)



Jestem pewien i na postawie źródeł pisanych i na podstawie wspomnień -
przyjaciel rodziny był w Warszawskiej Brygadzie Mot-panc. Powołali go wczesną
wiosną, gdy zaczęto ją formować. Z zawodu był inż mechanikiem, wcześniej miał
inny przydział mob. Opowiadał, że większość kadry stanowili niezawodowi,
przeważnie z Warszawy, tu na szczęście było trochę samochodziarzy. Szeregowi
oczywiście wszyscy z poboru.
Na wiosne trzymali go kilka tygodni, potem brali regularnie co miesiąc na kilka
dni. W końcu sierpnia już na stałe.

| A i w KOPie część funkcjonariuszy stanowili poborowi - choć do tego
| ostatniego nie mam pewności.

Moje źródło nie żyje- śp. dziadek, oficer KOP-u opowiadał, ze wszyscy
dostawali wynagrodzenie, więc zawodowcy:)



Wynagrodzenie mogli dostawać i ci z poboru, ale tu pewności nie mam.

pbp


6 Sty 2005, 19:21
Aga Bej

Aha jeszcze jedno... prawdziwym i długofalowym dobrodziejstwem dla naszej
ówczesnej armii byłby tandem Ak 47 i RPG - 7. Broń którą zapewne by się dało
w óczesnych warunkach skopiować i masowo produkować długo po tym jak by
wszystkie super duper czołgi samoloty i elektroniczne cudeńka leżały by
popsute i niemozliwe do odtwożenia.

Właśnie przed oczami stanął mi szwadron ulanów z kałaszami i RPG wspieranych
przez taczankę z Maximem z noktowizorem i celownikiem laserowym..... chyba
czas juz spać :)


7 Sty 2005, 01:57
meffur





/ciach

| A i w KOPie część funkcjonariuszy stanowili poborowi - choć do tego
| ostatniego nie mam pewności.

| Moje źródło nie żyje- śp. dziadek, oficer KOP-u opowiadał, ze wszyscy
| dostawali wynagrodzenie, więc zawodowcy:)

Wynagrodzenie mogli dostawać i ci z poboru, ale tu pewności nie mam.



"Stan liczebny KOP na dzien 30.6.1938 wynosil 29 906 ludzi, w tym: 917
oficerow, 2769 podoficerow zawodowych, 840 podoficerow nadterminowych, 22
117 szeregowych i 263 funkcjonariuszy cywilnych"

Jerzy Prochwicz
Korpus Ochrony Pogranicza w przededniu wojny.
Cz.I. Powstanie i przemiany organizacyjne KOP do 1939 r.
WPH, Warszawa 1994, nr 3
str. 160


7 Sty 2005, 02:24
RAJ

| Idiotyczny wątek.
w rzeczy samej



Duzo sensowniejszy niz wiele innych na tej grupie. :)
A w dodatku na temat (mimo ze SF).


7 Sty 2005, 02:28
alex


Ale ich uzyli.  :)



Jak się nie ma co się lubi... ;)

pzdr
alex


7 Sty 2005, 02:31
alex


Właśnie przed oczami stanął mi szwadron ulanów z kałaszami i RPG wspieranych
przez taczankę z Maximem z noktowizorem i celownikiem laserowym..... chyba
czas juz spać :)



Dobre! :)

pzdr
alex


7 Sty 2005, 04:04
Lukasz Rzepinski usun-to

Właśnie przed oczami stanął mi szwadron ulanów z kałaszami i RPG
wspieranych
przez taczankę z Maximem z noktowizorem i celownikiem laserowym..... chyba
czas juz spać :)



ROTFL :) Nie mogę się tak śmiać w pracy :)
Może lepiej im Stara dać po prostu? :) albo choćby malucha


7 Sty 2005, 04:45
Lukasz Rzepinski usun-to

Nie - zostały by wymanewrowane. Za długa granica w porównaniu z
liczebnością tych 4 dywizji. Niemcy by je po prostu obeszli. Oczywiście
na odcinkach na których nadziali by się na nie ponieśli by potężne
straty - chyba że amunicji by brakło.
Oddzielna kwestia 4 jakie dywizje? Pancerne, zmechanizowane?



Załóżmy że któreś ze współczesnego składu wiec zmechanizowane.
Oczywistym jest że nie można przeznaczyć tych sił do obrony całego frontu,
tylko trzebaby rozmieścić na kluczowych kierunkach lub też nawet
skoncentrować w jednym miejscu,
na przykład w okolicach Warszawy - pierwsze pojawiłyby się dywizje pancerne
które można wyeliminować całkowicie. Problemem byłyby tylko naloty.
Następnie przegrupować siły i rozjechać doszczętnie którąś z armii, na
przykład 10tą, potem 14tą - no i pilnować obszaru zaopatrzenia (zakładamy że
mamy zaopatrzenie na jakieś 2 tygodnie powiedzmy).

Pytanie czy taki batalion zmechanizowany jest w stanie zatrzymać na przykład
natacie paru dywizji wspartych artylerią i sztukasami...


7 Sty 2005, 04:49
alex


Pytanie czy taki batalion zmechanizowany jest w stanie zatrzymać na przykład
natacie paru dywizji wspartych artylerią i sztukasami...



Wspomniane już szyłki zrobiłyby Sztukasom rzeź (hi-tech w stylu Loary
nie byłby potrzebny ;) ), a chyba jest ich trochę na składzie typowego
batalionu zmech? (Zgaduję, jeżeli nie mam racji to niech mnie ktoś
natychmiast poprawi) Co do artylerii to nalot "Sukami" z bombami
kasetowymi mógłby jej delikatnie pomieszać szyki :)

pzdr
alex


7 Sty 2005, 07:06
Mikolaj Machowski


| Właśnie przed oczami stanął mi szwadron ulanów z kałaszami i RPG
wspieranych
| przez taczankę z Maximem z noktowizorem i celownikiem laserowym..... chyba
| czas juz spać :)

ROTFL :) Nie mogę się tak śmiać w pracy :)
Może lepiej im Stara dać po prostu? :) albo choćby malucha



Paliwo. Takie jednostki mobilne będą jechać znacznie dłużej niż na
pochodne ropy :)

m.


7 Sty 2005, 07:06
Mikolaj Machowski


| Czy wszyscy to nie wiem. Dziadek (po prawie w Wawie) był w wojsku
| a w 39 r. został powołany już w marcu.
Musiał mieć przydział do jednostki mobilizowanej na wiosnę. Jednak ogromna
większość rezerwistów dostała wezwania w ostatniej dekadzie sierpnia w ramach
mob.alarmowej-kartkowej. W mob.powszechnej powołano tylko ok. 20 % wszystkich
wzywanych rezerwistów.
A czy dziadek był podchorąży, czy tez dorobił sie gwiazdek?



Podchorąży.

I czy miał wojskową specjalność po fachu cywilnym, był może audytorem (wtedy to
słowo znaczyło co innego niz dziś), czy też miał specjalność typowo wojskową?



Był prawnikiem. Pracował w sądzie w Pińsku. W wojsku szkolił następnych.

m.


7 Sty 2005, 08:07
Himen

"Jesienią powołano Gałczyńskiego do jednorazowej służby wojskowej w szkole
podchorążych, skąd zostaje karnie wydalony i przeniesiony do Berezy Kartuskiej
jako prosty żołnierz. Służbę odbywa przez dwa lata, do połowy roku 1928."

http://galczynski.kulturalna.com/g-28.html


7 Sty 2005, 09:28
kwato

| alex

| Pytanie czy taki batalion zmechanizowany jest w stanie zatrzymać na przykład
| natacie paru dywizji wspartych artylerią i sztukasami...

Wspomniane już szyłki zrobiłyby Sztukasom rzeź (hi-tech w stylu Loary
nie byłby potrzebny ;) ), a chyba jest ich trochę na składzie typowego
batalionu zmech? (Zgaduję, jeżeli nie mam racji to niech mnie ktoś
natychmiast poprawi) Co do artylerii to nalot "Sukami" z bombami
kasetowymi mógłby jej delikatnie pomieszać szyki :)

pzdr



Szyłki nie występują na szczeblu batalionu tak zmech. jak pancernego. Bateria 4
Szyłek ( 2 plutony, pluton działa razem ( 2 Szyłki )) jest na szczeblu brygady
w dywizjonie plot ( Chyba żeby Szyłki przyporządkować do TGB ). Ogólnie dyon
plot  brygadzie ma 4 Szyłki, 16 ZU-23-2 i chyba 24 Strzały -2 lub Gromy.
baterie plot na szczeblu batalionu to mają bataliony 6 BDS i 25 BKPow.
Oprócz tego pułk plot w dywizji ma 24 ZU-23-2 oprócz Os i lub Kubów.
Co do batalionu zmech:
- podstawa to 40 BWP, 6 mozdzierzy 120
nie licząc pomniejszego sprzętu:
teoret. wsparcie batalionu ( TGB )
- do dyonu artylerii - 18 Gożdzików
- bateria 6 BM-21 z podpociskami kasetowymi ( uh! to jest to )
- srodki plot
- kompania czołgów: 10 szt.
- pluton ppanc: Brdm -2 z ppk
- saperzy, logistyka, rozpoznanie. itp  
co do lotnictwa to nie pamietam ad hoc...

W teorii ( publikacje nt. skuteczności podoodziałow ) zakładało sie pare wiosen
temu, ze brygada potrafi zniszczyć ok. 300 srodków opancerzonych. czyli DPanc
ad 1939, czyli batalion ok. 1/3 tego, z  tym  ze porównanie dotyczyło sprzetu
tej samej generacji, więc moze polski batalion dałby radę niemieckiej DPanc.
Manewrowosć też nie ta: dziś batlion może opanować kilkakrotnie wiekszy obszar,
czas reakcji i przepłyu informacji tez nieporównywalny...

Ale ogólnie wątek - kosmos....


7 Sty 2005, 23:47
peb...@poczta.onet.pl

"Stan liczebny KOP na dzien 30.6.1938 wynosil 29 906 ludzi, w tym: 917
oficerow, 2769 podoficerow zawodowych, 840 podoficerow nadterminowych, 22
117 szeregowych i 263 funkcjonariuszy cywilnych"



Dzięki za konkret, ale dobrze by specyzować, że szeregowi to nic innego jak
zwykli poborowi, tylko odbywający służbe nie w WP, ale w KOP.

pbp


8 Sty 2005, 13:23
PAweł


| "Stan liczebny KOP na dzien 30.6.1938 wynosil 29 906 ludzi, w tym:
| 917 oficerow, 2769 podoficerow zawodowych, 840 podoficerow
| nadterminowych, 22 117 szeregowych i 263 funkcjonariuszy cywilnych"

Dzięki za konkret, ale dobrze by specyzować, że szeregowi to nic
innego jak zwykli poborowi, tylko odbywający służbe nie w WP, ale w
KOP.



Równiez dziękuję.
Ciekawe też, czy przydział do KOP-u był ochotniczy, dobrowolny czy tez
narzucany przez władze wojskowe?


Polski film wojenny - jaki powinien by ć?
Polskie Migi-29, co z nimi dalej?
Fregata 272 w drodze do Polski
suwerennosc polskiego rzadu za prl.....
Samolot szturmowy dla Polski
Co zmienic w polskim umundurowaniu?
Sterowiec dla Polski
Polski Pentagon ???
Przyszlosc lotnictwa wojskowego
Pytanie czysto teoretyczne
Walki w Inguszetii - pytanie
Podawanie sie za wojskowego
Madryt - koran i detonatory ( link , pol )
Kolekcja postów z for dyskusyjnych / Index
Linki,